Blobel in SS Uniform

 

 

 

 

 

 

 

– Text / Tekst in: Deutsch English Polski

[DE] Der SS-Ofizier Paul Blobel wurde im Juni 1941 Führer des Sonderkommandos 4a (SK 4a) der Einsatzgruppe C, das hinter der Front der Heeresgruppe Süd als Mordkommando wütete. Allein am 29. und 30. September 1941 ermordete das SK 4a zusammen mit Polizeieinheiten nach eigenen Berichten „33.771 Juden“ in Babi Yar bei Kiew.

Im Frühjahr 1942 wurde Blobel dann zum Leiter der „Aktion 1005“ ernannt, die alle Spuren der Massenmorde beseitigen sollte. Nach mehreren Wochen des Experimentierens verwendete Blobel die so primitive wie effektive „Scheiterhaufen“-Methode: Jüdische Häftlinge mussten die Leichen ausgraben, auf einem mehrere Meter hohen Rost aufschichten, mit Petroleum übergießen und anzünden. Zuvor wurden die Anzahl Leichen gezählt und alle Wertgegenstände wie Goldzähne und Ringe entfernt. Waren nach dem Verbrennen noch einzelne Knochen übrig, so wurden diese herausgesiebt und zerstampft oder durch eine Knochenmühle gedreht. Häftlinge, die diese grauenvolle Arbeit machen mussten, wurden danach selbst liquidiert. Nach dieser Scheiterhaufen-Methode von Blobel wurden Leichen in Auschwitz, in Belzec, Sobibor und Treblinka eingeäschert.

Als Ende 1942 die Rote Armee vorrückte, mussten vor allem die Massengräber hinter der zurückweichenden Ostfront beseitigt werden. Zu diesem Zweck ließ Blobel mobile 1005-Kommandos aus Gestapo, Kripo und Schutzpolizisten aufstellen, die in Schulungszentren in Lemberg und Mogilew angelernt wurden. Die mobilen 1005-Kommandos schwärmten dann aus. Ab Juni 1943 stellte das I. Bataillon des 23. Polizeiregiments einen Zug zur Bewachung der eingesetzten Häftlinge ab. In Stanislaus wurden ab März 1944 Massengräber geöffnet und die Leichen verbrannt. In den letzten Wochen der Besatzung befand sich das Kommando im Raum Drohobycz-Stryj, bevor es aufgelöst und die letzte Gruppe Häftlinge erschossen wurde (Pohl, S. 381). Nicht erwiesen, aber wahrscheinlich ist es, dass auch Massengräber im Raum Drohobycz wie die im Wald von Bronica durch ein mobiles Kommando 1005 „enterdet“ und die Leichen dann verbrannt wurden. Dafür spricht, dass die Polizisten Behr, Dengg und Krause (Sipo-Dienststelle Drohobycz) als Mitglieder dieses Kommandos für das Kriegsverdienstkreuz vorgeschlagen wurden, weil sie seit Monaten besonderen seelischen und körperlichen Belastungen ausgesetzt seien. Bekräftigt wird dies auch durch Aussagen des Gebietslandwirts Eberhard Helmrich und eines Gendarmen (vgl. Sandkühler, S. 403 und S. 541, Fußnote 309)

Die Zahl der Massengräber war zu groß, ihre genaue Lage oft unbekannt, und mit dem Vorrücken der Roten Armee blieb schließlich nicht mehr genügend Zeit, um alle Spuren zu beeitigen. Im August 1944 wurde die Aktion weitgehend eingestellt.
Kurzbiographie Paul Blobel
Der Historiker Andrej Angrick hat 2018 die Sonderaktion 1005  auf 1.381 Seiten detailliert rekonstruiert – es ist nun das Standardwerk zum Thema. Andrej Angrick: „Aktion 1005.“ – Spurenbeseitigung von NS-Massenverbrechen 1942-1945.  ISBN 9783835332683. Ein Artikel in der Zeitschrift „Die Zeit“,  34/2019, gibt eine kurze Zusammenfassung: Angrick: Das große Vertuschen

[EN] In June 1941, SS-officer Paul Blobel became leader of Sonderkommando 4a (SK 4a) of Einsatzgruppe C, which raged behind the front of Heeresgruppe Süd as a murder squad. On 29 and 30 September 1941 alone, SK 4a, together with police units, murdered „33,771 Jews“ in Babi Yar near Kiev, according to its own reports.

In the spring of 1942 Blobel was then appointed head of „Action 1005„, which was to remove all traces of the mass murders. After several weeks of experimentation, Blobel used the „funeral pyre“ method, which was as primitive as it was effective: Jewish prisoners had to dig up the corpses, pile them up on a grate several meters high, pour kerosene over them and set them on fire. Before this, the number of corpses was counted and all valuables such as gold teeth and rings were removed. If individual bones were left over after burning, they were sieved out and crushed or turned through a bone mill. Prisoners who had to do this horrible work were then liquidated themselves. According to Blobel’s pyre method, corpses were cremated in Auschwitz, Belzec, Sobibor and Treblinka.

When the Red Army advanced at the end of 1942, the mass graves behind the retreating Eastern Front in particular had to be removed. To this end, Blobel had mobile 1005 commandos made up of Gestapo, Kripo and Schutzpolizisten set up, who were trained in training centres in Lemberg (Lviv) and Mogilev. The mobile 1005 detachments then swarmed out. From June 1943, the I Battalion of the 23rd Police Regiment provides a platoon to guard the deployed prisoners. In Stanislaus (Ivano-Frankivsk), mass graves were opened and the corpses burned from March 1944 onwards. In the last weeks of the occupation the command was located in the Drohobycz-Stryj area before it was disbanded and the last group of prisoners was shot (Pohl, p. 381). Not proven, but it is likely that mass graves in the Drohobycz area, such as those in the Bronica Forest, were also „exhumed“ by a mobile Kommando 1005 and the bodies were then burned. This is supported by the fact that the policemen Behr, Dengg and Krause (Sipo-Department Drohobycz) were proposed as members of this command for the War Merit Cross, because they have been exposed to special mental and physical stress for months. This is also confirmed by statements by the district agricultural officer Eberhard Helmrich and a gendarme (see Sandkühler, pp. 403 and 541, footnote 309)

The number of mass graves was too great, their exact location often unknown, and with the advance of the Red Army there was finally not enough time to clear up all traces. In August 1944 the action was largely abandoned.
short biography Paul Blobel

[PL] W czerwcu 1941 r. oficer SS Paul Blobel został przywódcą Sonderkommando 4a (SK 4a) Einsatzgruppe C, który jako oddział morderców szalał za frontem Grupy Armii Południe. Tylko w dniach 29 i 30 września 1941 r. SK 4a wraz z oddziałami policji zamordowały w Babim Jarze pod Kijowem, według własnych danych, „33 771 Żydów“.

Wiosną 1942 roku Blobel został mianowany szefem „Akcji 1005„, która miała na celu usunięcie wszelkich śladów masowych mordów. Po kilku tygodniach eksperymentowania Blobel zastosował metodę „stosu pogrzebowego“, która była równie prymitywna, co skuteczna: żydowscy więźniowie musieli wykopywać zwłoki, układać je na ruszcie kilkumetrowej wysokości, zalewać je naftą i podpalać. Przedtem liczono liczbę zwłok i usuwano wszystkie cenne przedmioty, takie jak złote zęby i pierścienie. Jeśli po spaleniu pozostały jakieś kości, były one odsiewane i rozdrabniane lub przekręcane przez młynek kostny. Więźniowie, którzy musieli wykonywać tę straszną pracę, zostali następnie również zlikwidowani. Według metody stosu Blobela, kremowano zwłoki w Oświęcimiu, Bełżcu, Sobiborze i Treblince.

Kiedy pod koniec 1942 r. ruszy Armia Czerwona, trzeba było przede wszystkim usunąć masowe groby za cofającym się frontem wschodnim. W tym celu Blobel utworzył mobilne oddziały 1005 składające się z oddziałów Gestapo, Kripo i Schutzpolizisten, które szkolono w ośrodkach szkoleniowych we Lwowie (Lemberg) i Mohylewie. W następstwie tego roi się od mobilnych oddziałów 1005 . Od czerwca 1943 r. I Batalion 23 Pułku Policji zapewnia pluton do pilnowania rozmieszczonych więźniów. W Stanisławowie od marca 1944 roku otwierane są masowe groby, a zwłoki palone. W ostatnich tygodniach okupacji oddziały 1005 działają w rejonie Drohobycz -Stryj, potem zostaną rozwiązane, a ostatnie grupy więźniów rozstrzelane (Pohl, s. 381). Nie zostało to udowodnione, ale jest prawdopodobne, że masowe groby w okolicach Drohobycza, takich jak te w Lesie Bronickim, zostały również przez mobilny oddział Kommando 1005„odkryte”, a ciała następnie spalone. Potwierdza to fakt, że policjanci Behr, Dengg i Krause (Sipo-Department Drohobycz) jako członkowie tego oddziału zostali zarekomendowani do Wojennego Krzyża Zasługi, ponieważ jak uzasadniano, od miesięcy narażeni byli na szczególny stres psychiczny i fizyczny. Potwierdzają to również oświadczenia okręgowego urzędnika ds. rolnictwa Eberharda Helmricha oraz jednego żandarma (zob. Sandkühler, s. 403 i 541, przypis 309).

Liczba masowych grobów jest zbyt duża, ich dokładne położenie często nieznane, a wraz z postępem Armii Czerwonej nie ma w końcu czasu na usunięcie wszystkich śladów. W sierpniu 1944 r. akcja została w dużej mierze wstrzymana.
krótka biografia Paula Blobela