The Holocaust in the Galician Oil Belt

Kategorie: Zeitzeuge

Nichtjüdischer Zeitzeuge zum Nationalsozialismus, insbesondere zum Holocaust – in Abgrenzung zum jüdischen Überlebenden als Zeitzeugen

Drohobycz – Płaszów – Brünnlitz … a potem?

Alexander Goldwasser

Regina Goldwasser

[PL] Rodzina Alexandra Goldwassera

Alexander Goldwasser, urodzony w 1883 r. w Krakowie, uzyskał dyplom inżyniera budowlanego na Uniwersytecie Lwowskim w 1911 r. Jak wielu galicyjskich Żydów, czcił on austriackiego cesarza Franciszka Józefa, który przyznał Żydom swobody obywatelskie. Przed rozpoczęciem studiów Aleksander zaciągnął się ochotniczo na rok do wojska. W czasie I wojny światowej spędził dwa lata na froncie włoskim, a następnie w wojskowej jednostce budowlanej w Krakowie. Po wojnie Aleksander założył rodzinę z młodszą o dziesięć lat Reginą Renią Mangel z Zakopanego: 15.01.1920 roku urodził się syn Marcel, 27.03.1921 roku córka Dola. Od 1919 r. Alexander Goldwasser żył w Drohobyczu jako niezależny inżynier budowlany. Był szanowanym, zaangażowanym społecznie członkiem społeczności żydowskiej i miejskiej. Żydzi nie byli leczeni w Szpitalu Miejskim, ale istniejący od czasów przedwojennych szpital żydowski był w ruinie i miał zostać zamknięty. Alexander Goldwasser został wybrany do komitetu, który z powodzeniem w ciągu czterech lat ciężkiej pracy zarządzał remontem szpitala . „Zainstalowano centralne ogrzewanie, dodano dwadzieścia łóżek i zapewniono odpowiednie udogodnienia. Jesienią 1938 r. szpital został zwrócony gminie żydowskiej. Został on zaprojektowany przez inżyniera Goldwassera, który również nadzorował remont budynku od początku do końca“. Dzieci Goldwasserów były zdrowe, pracowite i inteligentne. Syn Marcel studiował od 1935 roku we Lwowie. W ówczesnych warunkach Goldwasserowie byli szczęśliwą rodziną o bezpiecznej sytuacji finansowej, mieszkającą w centrum Drohobycza przy Markthallengasse 2 (uliczka Hali Targowej). Ich sytuacja zmieniła się gwałtownie wraz z okupacją sowiecką w 1939 roku: jako „burżujowi“ Aleksandrowi groziła deportacja na Syberię. Ale wraz z okupacją niemiecką, od 1 lipca 1941 r., rodzina znalazła się w ogromnym niebezpieczeństwie.

Marcel Goldwasser

Po inwazji niemieckiej

Zaraz po wkroczeniu Niemców, w Drohobyczu wybuchł pogrom, tolerowany przez Wehrmacht, przeprowadzony głównie przez wzburzonych Ukraińców jako zemsta na „żydowskich bolszewikach“. Żydzi stali się banitami, można było na nich polować, ich torturować i zmuszać do każdej pracy. Od lipca do końca października 1941 roku Alexander Goldwasser musiał pracować jako ekspert budowlany dla stacjonującego w Drohobyczu plutonu żandarmerii. W międzyczasie niemiecka administracja wojskowa została zastąpiona przez „cywilną“ administrację okupacyjną, a w urzędzie pracy utworzono departament „pośrednictwa pracy dla Żydów“. Dnia 22.11.1941 r.

urząd ten wezwał do stawienia się 250 chorych i kalekich Żydów, których następnie przewieziono do Lasu Bronickiego, kilka kilometrów za miastem i tam wszystkich rozstrzelano.

Zdolność do pracy, posiadanie pracy i udowodnienie, że posiada się kwalifikacje wymagane przez siły okupacyjne, stały się niezbędne do przetrwania. Nie było to trudne dla Aleksandra jako inżyniera – od listopada 1941 roku pracował w państwowych tartakach, które skupiały pięć lub sześć zakładów. Jednak wkrótce znów był w niebezpieczeństwie: dr Nitsche, kierownik Wydziału Pracy Gubernatora Okręgu Galicyjskiego, ogłosił 20.9.1941 r., że wszyscy Żydzi w wieku od 14 do 60 lat podlegają obowiązkowi pracy. Alexander Goldwasser miał prawie sześćdziesiąt lat i wkrótce będzie należał do zbędnych „starych ludzi“, którym groziła eksterminacja. Dlatego Aleksander zmienił datę urodzenia – z 23.1.1883 na 23.11.1888.

W marcu 1942 r. został przydzielony do firmy Klinker- Zement – znanej również jako Keramische Werke lub Dachowczarnia. Żydzi, którzy mieli pracę, zostali jesienią 1942 r. zabrani z getta i zamknięci w obozach: Alexander Goldwasser, który do tej pory mógł mieszkać prywatnie z rodziną w getcie, musiał przenieść się do obozu pracy w Keramische Werke, który składał się z baraków Wehrmachtu dla 850-1000 robotników. O córce Doli wiemy, że jeszcze latem 1942 r. uczestniczyła jako studentka w kursie rehabilitacyjnym w szpitalu żydowskim w Drohobyczu oraz pracowała i spała w gospodarstwie ogrodniczym Hyrawka założonym przez niemieckiego Dyrektora d/s Rolnictwa Urzędu Powiatu w Drohobyczu Eberharda Helmricha; syn Marcel, który pracował jako stolarz w Tartaku I nocował w swoim miejscu pracy, również w Hyrawce. Raz w tygodniu rodzina mogła odwiedzać ojca w obozie.

Począwszy od maja 1943 r., po powstaniu w getcie warszawskim, Himmler nalegał, by szybko zakończyć eksterminację Żydów. Szef SS i policji Galicji, Katzmann, wydał Helmrichowi rozkaz przekazania 50 z 90 Żydów z opaską R do obozu pracy przymusowej w Keramische Werke: jednym z nich był Marcel Goldwasser, który w ten sposób dołączył do ojca w tym samym obozie. (Obóz w Hyrawce został zlikwidowany w czerwcu 1943 r. – Helmrichowi udało się wcześniej zakwaterować kolejnych Żydów z gospodarstwa ogrodniczego w Rafinerii Południowej oraz w warsztacie samochodowym Karpathen Öl ).

Obozy pracy przymusowej Keramische Werke i Karpathen Öl

Czas spędzony razem przez ojca i syna w Keramische Werke trwał krótko – do 25 sierpnia 1943 roku, czyli do środy. Już 22.7.1943 roku Himmler wydał polecenie, aby wszystkich żydowskich robotników przymusowych także z fabryk zbrojeniowych „wyciągnąć“, tzn. zniszczyć. Tylko firmie Karpathen-Öl AG udało się uzyskać specjalne zezwolenie dla swoich żydowskich robotników wykwalifikowanych. Theobald Thier, następca Fritza Katzmanna na stanowisku szefa SS i policji w Galicji, od razu po objęciu urzędu chciał udowodnić, że jest silnym przywódcą SS: nie dbał o to, że Keramische Werke zostały wcześniej uznane za ważne dla wojny i należały do imperium gospodarczego SS. O świcie obóz Zakładów Ceramicznych został otoczony przez wiele jednostek policji (Policję Bezpieczeństwa, Schupo z Drohobycza, rosyjskich i bałtyckich strażników obozowych oraz policję ukraińską). Około 900 więźniów eskortowano do budynku sądu w Drohobyczu, a następnie wtłoczono do cel po około 80 osób. Wieczorem pojawił się SS-Untersturmführer Friedrich Hildebrand – od 1 sierpnia 1943 r dowódca obozów pracy przymusowej w powiecie drohobyckim – i odczytał nazwiska około 90 osób, które zostały przydzielone do obozu pracy Karpathen-Öl AG w Drohobyczu. Hildebrand rozpoznał Alexandra Goldwassera: który został mu przedstawiony przez Minkusa, jego poprzednika jako komendanta obozu i kazał mu wystąpić, podobnie jego synowi Marcelowi, który miał legitymację studencką z Politechniki Lwowskiej. Wybrani zostali przewiezieni do obozu pracy przymusowej Drohobyczu w Karpathen-Öl AG: tam Hildebrand, z pomocą żydowskiego kierownika działu zatrudnienia Weintrauba, dla “wyrównania” wybrał około czterdziestu „zbędnych“ pracowników Karpathen-Öl AG, w większości kobiet. „Grupa „zbędnych“ robotników żydowskich została zaprowadzona do bramy obozowej; tam oskarżony [Hildebrand] przekazał ich oczekującym członkom SS, którzy przewieźli ich do więzienia w Drohobyczu, gdzie przetrzymywano Żydów. Następnego dnia rano ci niewinni Żydzi zostali załadowani na ciężarówki, przewiezieni do lasu koło Bronicy i rozstrzelani.” (Wyrok sądu przysięgłych w Bremie, 6.5.1953, s. 68). Strzelaninami w Bronicy dowodził Gabriel, „referent d/s żydowskich z gestapo Drohobycz. Wśród zamordowanych były Regina i Dola Goldwasser, żona i córka Aleksandra. Tylko Aleksander i jego syn Marcel jeszcze żyli.

Ojciec i syn próbowali trzymać się razem. Na listach żydowskich pracowników i robotników zatrudnionych w Karpathen-Öl AG, które kierownictwo musiało regularnie dostarczać, Alexander Goldwasser jest wymieniony jako dyplomowany inżynier budownictwa cywilnego, a Marcel Goldwasser jako kreślarz techniczny w Rafinerii Wschód i kierownictwie technicznym. Po wywiezieniu wszystkich żydowskich robotników przymusowych Karpathen-Öl kierownictwo rafinerii w Drohobyczu wysłało do centrali we Lwowie listę 47 inżynierów, chemików, wynalazców i specjalistów, których szczególnie brakowało: Aleksander Goldwasser został wyznaczony jako specjalny inżynier w biurze konstrukcyjnym do projektowania nowych zakładów rafinerii galicyjskich, a Marcel Goldwasser jako specjalny rysownik techniczny do projektowania nowych zakładów. Na nic się to jednak nie zdało: 13 kwietnia 1944 roku obozy pracy przymusowej Karpathen-Öl AG w Borysławiu i Drohobyczu zostały otoczone przez oddziały SS i policji, a wszystkich dostępnych robotników przymusowych wpędzono do wagonów kolejowych.

Goldwasser in Plaszow lista

Z Płaszowa do Brünnlitz

W dniu 14.4. do obozu koncentracyjnego Kraków-Płaszów przybyło 1022 żydowskich robotników przymusowych Karpathen-Öl – 245 kobiet i 777 mężczyzn. Dowódca obozu Hildebrand obiecał im pracę w zakładach Karpathen-Öl w zachodniej Galicji, na co jeszcze niedawno liczyło kierownictwo. Przerażenie „Żydów karpackich“ było ogromne, gdy zobaczyli, że ich pociąg powoli wjeżdżał do obozu koncentracyjnego: ogromnego obozu otoczonego naładowanym elektrycznie podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, z fosą, 13 wieżami ze strażnikami z karabinami maszynowymi i reflektorami, załogą z Trawnik i SS; powitało ich głośne szczekanie psów i komendy ryczące z megafonów. Szefem obozu był brutalny SS-Untersturmführer Amon Göth, którego poranną przyjemnością było strzelanie do pracujących więźniów. Większość więźniów musiała pracować w SS-owskiej firmie Deutsche Ausrüstungswerke (DAW). Podobóz znajdował się przy ulicy Lipowej w Krakowie: tam produkowano blaszane naczynia dla Niemieckiej Fabryki Emalii Oskara Schindlera (DEF), a później już tylko amunicję.

W miarę zbliżania się frontu, gorączkowo sporządzano plany i listy ewakuacji obozu, w tym listy dla fabryki Schindlera w Brünnlitz. Jedną z maszynistek piszącą takie listy była Hilde Berger, która również przybyła do Płaszowa transportem 14 kwietnia. Kiedy zdała sobie sprawę, że lista Schindlera daje zdecydowanie większe szanse na przetrwanie, wpisała siebie i kilka osób, które znała z Borysławia i Drohobycza na listę Schindlera; inne nazwiska podał jej Josef Feiner. Mogła dodać tylko kilka nazwisk Żydów, którzy nie pracowali dla Schindlera, nie zwracając na siebie uwagi. Ostatecznie na liście znalazło się dwanaście nazwisk Żydów z transportu z Drohobycza i Borysławia – nie wiadomo, czy wszyscy oni zostali wpisani przez Hilde Berger, czy też niektórzy dostali się na listę w inny sposób. Nawet nazwisko Ignacy Klinghoffer (Igor Kling) z Borysławia, który przybył innym transportem, w końcu znalazł się na liście.

W październiku 1944 roku męscy „Żydzi Schindlera“ zostali przewiezieni do obozu koncentracyjnego Groß-Rosen na kwarantannę. Schindler musiał przekupywać kolejnych funkcjonariuszy SS, aż w końcu droga powiodła ich do fabryki Oskara Schindlera w Brünnlitz w Czechach.

Po wyzwoleniu: dokąd?

9 maja 1945 roku Żydzi Schindlera zostali wyzwoleni: żaden z nich nie został w tym czasie pobity lub zamordowany w Brünnlitz, chociaż strażnicy SS często grozili, że to zrobią. Podczas gdy inni uratowani ludzie wyjechali w następnych tygodniach, Alexander i Marcel pozostali w Brünnlitz: 62-letni Alexander był w traumie i chorował. W październiku ojciec i syn przybyli do strefy amerykańskiej w Niemczech i przeszli przez kilka obozów dla przesiedleńców: w Cham, Schwandorf, Traunstein, Bad Wörishofen. Nie chcieli wracać do Polski, gdzie stracili wszystko, ale ich deklarowany cel, emigracja do Palestyny, przez długi czas nie był możliwy. Podczas gdy Marcel wznowił studia, Aleksander zajmował się kształceniem zawodowym młodych ocalałych Żydów, którzy chcieli emigrować. W latach 1946-1948 był dyrektorem Instytutu Światowej Organizacji Odbudowy i Kształcenia (Institute of WORLD ORT) w Monachium, organizacji pozarządowej, która została założona w Rosji już w 1880 roku jako Towarzystwo Rzemiosła i Pracy Rolniczej dla Żydów. W latach powojennych, zwłaszcza w Bawarii, wiele osób chętnych do emigracji było szkolonych przez ORT. W wieku 65 lat Aleksander zakończył tę działalność.

W 1950 roku były żydowski robotnik przymusowy w Bremie rozpoznał na ulicy byłego komendanta obozu Hildebranda i zgłosił to na policji: Hildebrand został aresztowany i przygotowano proces przeciwko niemu. 19 maja 1951 roku Alexander i Marcel Goldwasser zostali przesłuchani przez sędziego śledczego dr. Penninga w Monachium jako świadkowie w tym pierwszym procesie Hildebranda. Alexander Goldwasser opisał, jak bezskutecznie próbował ratować swoją żonę i córkę poprzez dyrektora rafinerii Höchsmanna i komendanta obozu Hildebranda. Zostało mu to obiecane, ale nie dotrzymane. W procesie przeciwko Hildebrandowi w 1953 r. oświadczenia te nie zostały uwzględnione. Po swoim zeznaniu Alexander Goldwasser załamał się – zrezygnował z ponownego odczytania swojego zeznania. Obaj świadkowie zostali na swoją prośbę zaprzysiężeni, ponieważ wkrótce mieli zamiar wyemigrować. Od 1952 roku ojciec i syn mieszkali w Tel Awiwie.

krótka biografia Aleksandra Goldwassera

Dwunastu ocalałych: Von Plaszow zu Schindler_PL

 

Ważne źródła:

Aleksander i Marcel Goldwasser, Dokumenty ITS, Arolsen Archives

KL Plaszow, Wstępna lista 14.4.1944 z Drohobycza i Borysława, 1.1.19.1, 2059000/ITS Digital Archive, Arolsen Archives

Lista Schindlera, https://de.wikipedia.org/wiki/Liste_von_Schindlerjuden#K

Aleksander i Marcel Goldwasser, Zeznania świadków, Hildebrand-Prozess, 1.2.7.8, 9039400/ITS Digital Archive, Arolsen Archives

Andrea Übelhack, Briefe aus einem vergessenen Koffer. http://www.judentum.net/kultur/schindler.htm

Pohl, Dieter, „Schindler, Oskar“ in: Neue Deutsche Biographie 22 (2005), S. 791-792 [Online-Version]; URL: https://www.deutsche-biographie.de/pnd118755102.html#ndbcontent

Shmuel Rothenberg, Drohobycz between the Two World Wars; https://www.jewishgen.org/yizkor/drohobycz/dro095.html

Drohobycz – Plaszów – Brünnlitz … and then?

Passport photo Alexander Goldwasser

Passport photo Regina Goldwasser

[ENThe Alexander Goldwasser family

Alexander Goldwasser was born in 1883 in Krakow and graduated as a civil engineer from the University of Lviv in 1911. Like many Galician Jews, he venerated the Austrian Emperor Franz Joseph, who had granted civil liberties to the Jews. Before beginning his studies, Alexander had served a voluntary year in the military. During the First World War he was posted to the Italian front for two years and then to the military construction department in Krakow. After the war Alexander founded a family with the ten years younger Regina Renia Mangel from Zakopane: on 15.01.1920 his son Marcel was born, on 27.03.1921 his daughter Dola. From 1919 on, Alexander Goldwasser built up an existence as an independent civil engineer in Drohobycz. He was a respected, socially committed member of the Jewish community and urban society. Jews were not treated in the Municipal Hospital; the pre-war Jewish hospital was in a desolate condition and was about to close. Alexander Goldwasser was elected to the committee which, after four years of hard work, successfully managed the reconstruction of the hospital. Central heating was installed, twenty beds were added, and proper equipment was provided. In the fall of 1938, the hospital was returned to the Jewish community. It was designed by the engineer Goldwasser, who also directed the building’s renovation from start to finish.” (Rothenberg, https://www.jewishgen.org/yizkor/drohobycz/dro095.html)

Passport photo Marcel Goldwasser

Goldwasser’s children were healthy, hard-working and intelligent. His son Marcel studied in Lemberg from 1935. Under the circumstances of the time, the Goldwassers were a happy family in secure conditions, living in the centre of Drohobycz at Markthallengasse 2 (uliczka Hali Targowej). Their situation only changed abruptly with the Soviet occupation in 1939: as a „bourgeois“ Alexander was threatened with deportation to Siberia. But with the German occupation from 1 July 1941 onwards, an even greater disaster began for the family.

Following the German invasion

Immediately after the German invasion, a pogrom in Drohobycz, tolerated by the Wehrmacht, raged in Drohobycz, which was mainly perpetrated by incited Ukrainians as revenge against the „Jewish Bolsheviks“. Jews became outlawed, could be hunted, tortured and forced to do any kind of work. From July to the end of October 1941 Alexander Goldwasser had to work as a construction expert for the gendarmerie platoon stationed in Drohobycz. In the meantime, the German military administration had been replaced by a „civilian“ occupation administration and a department „Labour Deployment for Jews“ had been set up at the Employment Office. On 22.11.1941 about 250 sick and disabled Jews were summoned by the employment office and shot in the forest of Bronica, a few kilometres from the town. Being able to work, having a job and demonstrating qualifications required by the occupying forces became essential for survival. It was not difficult for Alexander as an engineer – from November 1941 he was assigned to work at the State Sawmills, which operated five or six sawmills. But now another problem threatened him: Dr. Nitsche, the head of the labour department of the governor of the district of Galicia, had announced on 20.9.1941 that all Jews from the age of 14 to 60 were subject to compulsory labour. Alexander Goldwasser, however, was approaching the age of sixty and would soon be among the superfluous „old people“ who were threatened with extermination. Therefore Alexander changed his date of birth – from 23.1.1883 to 23.11.1888.

In March 1942 he was assigned to Keramische Werke, also known as Klinker-Zement and Dachowczarnia. The Jews who had a job were pulled out of the ghetto in autumn 1942 and barracked in camps: Alexander Goldwasser, who until then had been allowed to live privately with his family in the ghetto, had to move to the labour camp of the Keramische Werke, which consisted of Wehrmacht barracks for the between 850 and 1,000 workers. We know from daughter Dola that in the summer of 1942, as a student, she took part in a rehabilitation course at the Jewish hospital in Drohobycz and worked and slept at the Hyrawka garden farm set up by the German chief of regional agriculture Eberhard Helmrich; son Marcel worked as a carpenter in the sawmill I (Hyrawka) and stayed overnight at his work site. Once a week the family was allowed to visit their father in the camp.

Starting in May 1943, after the Warsaw Ghetto Uprising, Himmler urged that the extermination of the Jews be completed soon. The SS and police leader of Galicia, Katzmann, then gave Helmrich the order to hand over 50 of his 90 Jews with an R-passport to the forced labour camp of the Keramische Werke: one of them was Marcel Goldwasser, who thus joined his father in the same camp. (The Hyrawka camp was liquidated in June 1943 – Helmrich had previously managed to accommodate further Jews from the garden farm at the South Refinery and in a Carpathian Oil car repair shop)

Forced labour camps Keramische Werke and Karpathen Oil

The time spent together by father and son at the Keramische Werke lasted only briefly – until 25 August 1943, a Wednesday. Himmler had already given the instruction on 22.7.1943 that all Jewish forced labourers should also be „pulled out“ of armament factories, i.e. destroyed. Only the Karpathen-Öl AG had succeeded in obtaining a special permit for its Jewish skilled workers. Theobald Thier, Fritz Katzmann’s successor as SS and police leader in Galicia, wanted to prove himself as a strong SS leader as soon as he took office: he did not care that Klinker-Zement had previously been classified as important for the war and that it belonged to the SS economic empire. At dawn, the Ceramics Works camp was surrounded by a large police force (security police, Drohobycz police, Russian and Baltic camp guards and Ukrainian police). The 900 or so inmates were escorted to the Drohobycz court building and then pressed into cells of up to 80 people. In the evening, SS-Untersturmführer Friedrich Hildebrand – commander of the forced labour camps in the Drohobycz region since 1 August 1943 – appeared and read out the names of about 90 people who had been designated for the Karpathen-Öl AG labour camp in Drohobycz. Hildebrand recognised Alexander Goldwasser: he had been introduced to him by Minkus, his predecessor as camp commander. When Hildebrand saw Alexander Goldwasser, he separated him, as he did with his son Marcel, who had a student card from the Technical University of Lemberg. Those selected were taken to the forced labour camp Drohobycz of the Karpathen-Öl AG: there Hildebrand, with the help of the Jewish labour deployment leader Weintraub, selected about forty „superfluous“ workers of the Karpathen-Öl AG, mostly women, for „compensation“. „The group of ’superfluous‘ Jewish workers was led to the camp gate, where the defendant [Hildebrand] handed them over to the SS members who were standing by and who brought them to the Drohobycz prison to join the Jewish people who were being held there. The next morning, these innocent Jewish people were loaded onto trucks, driven to the forest near Bronica and all shot.” (Judgment of the Bremen jury court, 6.5.1953, p. 68). The shootings in the Bronica forest were commanded by Gabriel, the „Judenreferent“ of the Gestapo Drohobycz. Among those murdered were Regina and Dola Goldwasser, Alexander’s wife and daughter. Only Alexander and his son Marcel were still alive.

Father and son tried to stay together. The lists of Jewish employees and workers employed by the Karpathen-Öl, which the management had to deliver regularly, include Alexander Goldwasser as a graduate civil engineer and Marcel Goldwasser as a technical draughtsman in the refinery East and Technical Management. After the removal of all the Jewish forced labourers of the Carpathian oil, the management of the refinery in Drohobycz sent a list of the 47 engineers, chemists, inventors and specialists who were particularly missing to the head office in Lviv: Alexander Goldwasser was named as a special engineer in the construction office for the design of the new plant of the Galician refineries, and Marcel Goldwasser as a special technical draughtsman for designs of the new plants. It was of no use, however: on 13 April 1944 the forced labour camps of Karpathen-Öl AG in Boryslaw and Drohobycz were surrounded by SS and police units and all those who could be caught were driven into railway wagons.

Goldwasser in Plaszow List

From Plaszów to Brünnlitz

On 14 April, the 1,022 Jewish forced labourers of the Carpathian Oil – 245 women and 777 men – arrived at the Krakow-Plaszów concentration camp. The camp commander Hildebrand had promised them work in Carpathian Oil plants in western Galicia, and the management had expected this too until shortly before. The horror of the „Carpathian Jews“ was accordingly great when their train slowly entered the concentration camp: a huge camp surrounded by an electrically charged double barbed-wire fence with a moat, 13 watchtowers with MP riflemen and searchlights, a guard team of Trawniki and SS; loud dog barking and commandos roaring from megaphones received them. Camp leader was the brutal SS-Untersturmführer Amon Göth, whose morning pleasures included shooting at working prisoners. Most prisoners had to work for the SS company Deutsche Ausrüstungswerke (DAW). A subcamp of the concentration camp was located at Lipowa Street in Krakow: there, tinware and later only ammunition was produced for Oskar Schindler’s Deutsche Emailwarenfabrik (DEF).

As the front came closer, plans and lists for the evacuation of the camp were feverishly drawn up, including the lists for the Schindler factory in Brünnlitz. One of the typists typing such lists was Hilde Berger, who had also arrived in Plaszów by the transport on 14 April. When she realised that the Schindler list obviously offered greater chances of survival, she wrote herself and some names she knew from Boryslaw and Drohobycz on the Schindler list; other names were given by Josef Feiner. She could only add a few names of Jews who did not work for Schindler without attracting attention. Finally, twelve names of Jews of the transport from Drohobycz and Boryslaw were on the list – whether they were all inserted by Hilde Berger or some got on the list by other means is not known. Even the name Ignacy Klinghoffer (Igor Kling) from Boryslaw, who had arrived by another transport, was finally on the list.

In October 1944 the male „Schindler Jews“ were taken to the Groß-Rosen concentration camp for quarantine. Schindler had to bribe more SS officials until the journey finally led to Oskar Schindler’s factory in Brünnlitz, in Czechia.

After liberation: where to go?

On May 9, 1945, the Schindler Jews were liberated: none of them had been beaten or murdered in Brünnlitz during this period, although the SS guards had always threatened to do so. While the others rescued left in the following weeks, Alexander and Marcel stayed in Brünnlitz: 62-year-old Alexander was traumatised and ill. In October, father and son arrived in the US zone in Germany and passed through several DP camps: in Cham, Schwandorf, Traunstein, Bad Wörishofen. They did not want to return to Poland, where they had lost everything, but their declared goal, leaving for Palestine, was not possible for a long time. While Marcel resumed his studies, Alexander took care of the professional training of young Jewish survivors who wanted to emigrate. From 1946 to 1948 he was director of the Institute of WORLD ORT (Organisation – Reconstruction – Training) in Munich, a non-governmental organisation which had already been founded in Russia in 1880 as a society for craft and agricultural work for Jews. In the post-war years, many people willing to emigrate were trained by the ORT, especially in Bavaria. Alexander ended this activity at the age of 65.

In 1950 a former Jewish forced labourer in Bremen recognised the former camp commander Hildebrand in the open street and reported him to the police: Hildebrand was arrested and a trial against him was prepared. On 19 May 1951, Alexander and Marcel Goldwasser were questioned by the examining judge Dr. Penning in Munich as witnesses in this first Hildebrand trial. Alexander Goldwasser described how he unsuccessfully tried to get his wife and daughter spared through the refinery director Höchsmann and the camp commander Hildebrand. He was promised this, but not fulfilled. In the trial against Hildebrand in 1953, these statements were not taken into account. After his testimony Alexander Goldwasser collapsed – he refrained from reading his testimony again. Both witnesses were sworn in at their request, as they were about to emigrate. From 1952 onwards, father and son lived in Tel Aviv.

short biography Alexander Goldwasser

Twelve survivors: From Plaszow to Brünnlitz

Main Sources:

Arolsen Archives (AA), ITS documents on Alexander and Marcel Goldwasser
Entry list KL Plaszow 14.4.1944 from Drohobycz and Boryslaw, AA, 1.1.19.1/2059000/ITS Digital Archive, Arolsen Archives
shindler’s list, 
https://de.wikipedia.org/wiki/Liste_von_Schindlerjuden#K
Testimonies of Alexander and Marcel Goldwasser, in: Hildebrand-Prozess, 1.2.7.8,/9039400/ITS Digital Archive, Arolsen Archives
Urteil Schwurgericht Bremen gegen Friedrich Hildebrand, 6.5.1953, AA, 1.2.7.8/9039500/ITS Digital Archive, Arolsen Archives
Andrea Übelhack, Briefe aus einem vergessenen Koffer. 
http://www.judentum.net/kultur/schindler.htm
Pohl, Dieter, „Schindler, Oskar“ in: Neue Deutsche Biographie 22 (2005), S. 791-792 [Online-Version]; URL: https://www.deutsche-biographie.de/pnd118755102.html#ndbcontent
Shmuel Rothenberg, Drohobycz between the Two World Wars; https://www.jewishgen.org/yizkor/drohobycz/dro095.html

 

Drohobycz – Plaszów – Brünnlitz … und dann?

Passfoto Alexander Goldwasser

Passfoto Regina Goldwasser

[DE] Die Familie Alexander Goldwasser

Der 1883 in Krakau geborene Alexander Goldwasser hatte 1911 an der Universität Lemberg das Diplom als Bauingenieur erworben. Wie viele galizische Juden verehrte er den österreichischen Kaiser Franz Joseph, der den Juden bürgerliche Freiheiten gewährt hatte. Vor Beginn seines Studiums hatte Alexander ein freiwilliges Jahr beim Militär gedient. Im 1. Weltkrieg wurde er zwei Jahre an der italienischen Front und dann bei der Militär-Bauabteilung Krakau eingesetzt. Nach dem Krieg gründete Alexander mit der zehn Jahre jüngeren Regina Renia Mangel aus Zakopane eine Familie: am 15.01.1920 wurden sein Sohn Marcel geboren, am 27.03.1921 seine Tochter Dola. Ab 1919 baute sich Alexander Goldwasser in Drohobycz eine Existenz als selbständiger Bauingenieur auf. Er war ein angesehenes, sozial engagiertes Mitglied der jüdischen Gemeinde und der Bürgerschaft. Juden wurden im Städtischen Krankenhaus nicht behandelt; das aus Vorkriegszeiten existierende jüdische Krankenhaus aber befand sich in einem desolaten Zustand und stand kurz vor der Schließung. Alexander Goldwasser wurde in das Komitee gewählt, das in vier Jahren harter Arbeit erfolgreich den Wiederaufbau des Krankenhauses leitete. „Es wurde eine Zentralheizung installiert, zwanzig Betten wurden hinzugefügt, und es wurde für eine angemessene Ausstattung gesorgt. Im Herbst 1938 wurde das Krankenhaus an die jüdische Gemeinde zurückgegeben. Es war von dem Ingenieur Goldwasser entworfen worden, der auch die Renovierung des Gebäudes von Anfang bis Ende leitete. (Rothenberg, Drohobycz between the Two World Wars)

Passfoto Marcel Goldwasser

Goldwassers Kinder waren gesund, fleißig und intelligent. Der Sohn Marcel studierte ab 1935 in Lemberg. Unter den damaligen Verhältnissen waren die Goldwassers eine glückliche Familie in gesicherten Verhältnissen, die im Zentrum der Stadt Drohobycz in der Markthallengasse 2 (uliczka Hali Targowej) wohnte. Ihre Situation änderte sich erst schlagartig mit der sowjetischen Besatzung 1939: als „Bourgeois“ drohte Alexander die Deportation nach Sibirien. Mit der deutschen Besatzung ab dem 1. Juli 1941 begann für die Familie aber ein noch viel größeres Unheil.

Nach dem deutschen Einmarsch

Direkt nach dem deutschen Einmarsch tobte in Drohobycz ein von der Wehrmacht geduldetes Pogrom in Drohobycz, das hauptsächlich von aufgehetzten Ukrainern als Rache an den „jüdischen Bolschewisten“ verübt wurde. Juden wurden vogelfrei, konnten gejagt, gequält und zu jeglichen Arbeiten gezwungen werden. Von Juli bis Ende Oktober 1941 musste Alexander Goldwasser als Baufachmann für den in Drohobycz stationierten Gendarmeriezug arbeiten. Inzwischen war die deutsche Militärverwaltung durch eine „zivile“ Besatzungsverwaltung abgelöst und beim Arbeitsamt eine Abteilung „Arbeitseinsatz für Juden“ eingerichtet worden. Am 22.11.1941 wurden etwa 250 kranke und invalide Juden vom Arbeitsamt einbestellt und im Wald von Bronica, ein paar Kilometer vor der Stadt, erschossen. Arbeitsfähig zu sein, eine Arbeitsstelle zu haben und von den Besatzern benötigte Qualifikationen nachweisen zu können wurde überlebenswichtig. Für Alexander als Ingenieur war das nicht schwer – ab November 1941 wurde ihm eine Arbeit zugewiesen bei den Staatlichen Sägewerken, der fünf oder sechs Sägewerke unterstanden. Nun drohte ihm aber ein anderes Problem: Dr. Nitsche, der Leiter der Abteilung Arbeit beim Gouverneur des Distrikts Galizien, hatte am 20.9.1941 bekanntgegeben, dass alle Juden vom 14. bis zum 60. Lebensjahr dem Arbeitszwang unterliegen. Alexander Goldwasser war aber fast sechzig und würde bald zu den überflüssigen „Alten“ gehören, denen die Vernichtung drohte. Deshalb änderte Alexander sein Geburtsdatum ab – vom 23.1.1883 in 23.11.1888.

Im März 1942 wurde er der Firma Keramische Werken zugeteilt, die auch unter den Namen Klinker-Zement und Dachowczarnia bekannt war. Die Juden, die eine Arbeitsstelle hatten, wurden im Herbst 1942 aus dem Ghetto herausgezogen und in Lagern kaserniert: Alexander Goldwasser, der bis dahin die Erlaubnis hatte, privat mit seiner Familie im Ghetto zu wohnen, musste in das Arbeitslager der Keramischen Werke übersiedeln, das aus Wehrmachtsbaracken für die zwischen 850 und 1.000 Arbeitskräfte bestand. Von Tochter Dola wissen wir, dass sie noch im Sommer 1942 als Studierende an einem Reha-Kurs im jüdischen Krankenhaus in Drohobycz teilnahm und in der vom deutschen Gebietslandwirt Eberhard Helmrich eingerichteten Gartenfarm Hyrawka arbeitete und schlief; der Sohn Marcel arbeitete als Tischler im Sägewerk I (Hyrawka) und übernachtete an seiner Arbeitsstätte. Einmal in der Woche durfte die Familie zum Vater ins Lager.

Ab Mai 1943, nach dem Warschauer Ghettoaufstand, drängte Himmler auf den baldigen Abschluss der Judenvernichtung. Der SS- und Polizeiführer Galiziens, Katzmann erteilte daraufhin Helmrich den Befehl, 50 seiner 90 Juden mit einem R-Ausweis an das Zwangsarbeitslager der Keramischen Werke abzugeben: zu ihnen gehörte Marcel Goldwasser, der damit zu seinem Vater in dasselbe Lager kam. (Das Lager Hyrawka wurde im Juni 1943 liquidiert – Helmrich war es vorher noch gelungen, weitere Juden der Gartenfarm bei der Raffinerie Süd und in einer Autowerkstatt der Karpathen-Öl unterzubringen)

Zwangsarbeitslager Keramische Werke und Karpathen-Öl

Die gemeinsame Zeit von Vater und Sohn bei den Keramischen Werken währte nur kurz – bis zum 25. August 1943, einem Mittwoch. Himmler hatte bereits am 22.7.1943 die Weisung gegeben, dass alle jüdischen Zwangsarbeiter auch aus Rüstungsbetrieben „herausgezogen“, d.h. vernichtet, werden sollten. Nur der Karpathen-Öl AG war es gelungen, eine Sondergenehmigung für ihre jüdischen Facharbeiter zu erwirken. Der Nachfolger Fritz Katzmanns als SS- und Polizeiführer Galizien, Theobald Thier, wollte sich nach Amtsantritt gleich als starker SS-Führer beweisen: ihn kümmerte es nicht, dass die Klinker-Zement bisher als kriegswichtig eingestuft worden war und dass sie zum SS-Wirtschaftsimperium gehörte. Im Morgengrauen wurde das Lager der Keramischen Werke von einem großen Polizeiaufgebot umstellt (Sicherheitspolizei, Schutzpolizei aus Drohobycz, aus Russen und Balten bestehende Lagerwache und ukrainische Polizei). Die etwa 900 Insassen wurden zu dem Gerichtsgebäude in Drohobycz eskortiert und dann in Zellen mit bis zu 80 Menschen gepresst. Abends erschien der SS-Untersturmführer Friedrich Hildebrand – seit dem 1. August 1943 Kommandant der Zwangsarbeitslager im Bezirk Drohobycz – und verlas die Namen von etwa 90 Personen, die für das Arbeitslager der Karpathen-Öl AG in Drohobycz vorgesehen waren. Hildebrand erkannte Alexander Goldwasser: er war ihm von Minkus, seinem Vorgänger als Lagerkommandant, vorgestellt worden. Als Hildebrand Alexander Goldwasser erblickte, sonderte er ihn aus, ebenso seinen Sohn Marcel, der einen Studentenausweis der Technischen Hochschule Lemberg vorweisen konnte. Die Ausgewählten wurden in das Zwangsarbeitslager Drohobycz der Karpathen-Öl AG gebracht: dort selektierte Hildebrand mit Hilfe des jüdischen Arbeitseinsatzleiters Weintraub zum „Ausgleich“ etwa vierzig „überflüssige“ Arbeitskräfte der Karpathen-Öl, meist Frauen. „Die Gruppe der ‚überflüssigen‘ jüdischen Arbeitskräfte wurde zum Lager-Tor geführt; dort übergab sie der Angeklagte [Hildebrand] den bereitstehenden SS-Angehörigen, die die Leute ins Gefängnis Drohobycz zu den dort untergebrachten jüdischen Menschen einlieferten. Am nächsten Morgen wurden diese unschuldigen jüdischen Menschen auf Lastkraftwagen verladen , in den Wald bei Bronica gefahren und dort sämtlich erschossen.“ (Urteil Schwurgericht Bremen, 6.5.1953, S. 68). Die Erschießungen im Bronica-Wald kommandierte der „Judenreferent“ der Gestapo Drohobycz, Gabriel. Unter den Ermordeten befanden sich auch Regina und Dola Goldwasser, die Frau und die Tochter Alexanders. Nur Alexander und sein Sohn Marcel waren noch am Leben.

Vater und Sohn versuchten, weiter zusammen zu bleiben. In den Listen der bei der Karpathen-Öl beschäftigten jüdischen Angestellten und Arbeiter, die die Betriebsleitung regelmäßig abliefern musste, werden Alexander Goldwasser als Diplom-Bauingenieur und Marcel Goldwasser als Technischer Zeichner in der Raffinerie Ost und Technischen Leitung geführt. Nach dem Abtransport aller jüdischen Zwangsarbeiter der Karpathen-Öl sendete die Leitung der Raffinerie in Drohobycz eine Auflistung der 47 besonders vermissten Ingenieure, Chemiker, Erfinder und Spezialisten an die Hauptverwaltung in Lemberg: Alexander Goldwasser wurde als Spezial-Ingenieur im Bau-Büro für den Entwurf der Neuanlage der galizischen Raffinerien genannt, und Marcel Goldwasser als Technischer Spezial-Zeichner für Entwürfe der Neu-Anlagen. Es hatte aber nichts genützt: am 13.4.1944 waren die Zwangsarbeitslager der Karpathen-Öl AG in Boryslaw und Drohobycz von SS und Polizeieinheiten umstellt und alle greifbaren Zwangsarbeiter in Bahnwaggons getrieben worden.

Goldwasser in Plaszow-Liste

Von Plaszów nach Brünnlitz

Am 14.4. trafen die 1.022 jüdischen Zwangsarbeiter der Karpathen-Öl – 245 Frauen und 777 Männer – im Konzentrationslager Krakau-Plaszów ein. Der Lagerkommandant Hildebrand hatte ihnen den Arbeitseinsatz in westgalizischen Betrieben der Karpathen-Öl versprochen, und damit hatte auch die Unternehmensleitung bis kurz zuvor gerechnet. Entsprechend groß war das Entsetzen der „Karpathen-Juden“, als ihr Zug langsam in das Konzentrationslager einfuhr: ein riesiges Lager, umgeben von einem elektrisch geladenen doppelten Stacheldrahtzaun mit Wassergraben, 13 Wachttürmen mit MP-Schützen und Suchscheinwerfern, einer Wachmannschaft aus Trawniki und SS; lautes Hundegebell und aus Megaphonen lärmende Kommandos empfingen sie. Lagerleiter war der brutale SS-Untersturmführer Amon Göth, zu dessen morgendlichen Vergnügungen das Schießen auf arbeitende Häftlinge gehörte. Die meisten Häftlinge mussten für das SS-Unternehmen Deutsche Ausrüstungswerke (DAW) arbeiten. Ein Außenlager des Konzentrationslagers bestand in der Lipowastraße in Krakau: dort wurde für die Deutsche Emailwarenfabrik (DEF) von Oskar Schindler Blechgeschirr und später nur noch Munition produziert.

Als die Front näherrückte, wurden fieberhaft Pläne und Listen für die Räumung des Lagers erstellt, darunter waren auch die Listen für die Schindler-Fabrik in Brünnlitz. Eine der Schreibkräfte, die solche Listen tippte, war Hilde Berger, die auch mit dem Transport am 14. April nach Plaszów gekommen war. Als sie erkannte, dass die Schindler-Liste offensichtlich größere Überlebenschancen bot, schrieb sie sich und einige ihr bekannte Namen aus Boryslaw und Drohobycz auf die Schindler-Liste; weitere Namen nannte ihr Josef Feiner. Nur wenige Namen von Juden, die nicht bei Schindler arbeiteten konnte sie, ohne aufzufallen einfügen. Schließlich standen zwölf Namen von Juden des Transports aus Drohobycz und Boryslaw auf der Liste – ob sie alle durch Hilde Berger eingefügt wurden oder manche auch auf anderem Wege auf die Liste gelangten, ist nicht bekannt. Auch der Name Ignacy Klinghoffer (Igor Kling) aus Boryslaw, der mit einem anderen Transport gekommen war, stand schließlich auf der Liste.

Im Oktober 1944 wurden die männlichen „Schindler-Juden“ zur Quarantäne in das Konzentrationslager Groß-Rosen gebracht. Schindler musste weitere SS-Funktionäre bestechen, bis die Reise endlich zur Fabrik von Oskar Schindler ins tschechische Brünnlitz führte.

Nach der Befreiung: wohin?

Am 9.5.1945 wurden die Schindler-Juden befreit: keiner von ihnen war in dieser Zeit in Brünnlitz geschlagen oder ermordet worden, obwohl die SS-Wachmannschaft immer damit gedroht hatte. Während die anderen Geretteten in den nächsten Wochen fortfuhren, blieben Alexander und Marcel in Brünnlitz: Der 62jährige Alexander war traumatisiert und krank. Im Oktober kamen Vater und Sohn dann in die US-Zone nach Deutschland und durchliefen mehrere DP-Camps: in Cham, Schwandorf, Traunstein, Bad Wörishofen. Sie wollten nicht zurück nach Polen, wo sie alles verloren hatten, aber ihr erklärtes Ziel, die Ausreise nach Palästina, war ihnen lange nicht möglich. Während Marcel sein Studium wieder aufnahm, kümmerte sich Alexander um die berufliche Ausbildung junger jüdischer Überlebender, die auswandern wollten. Von 1946 bis 1948 leitete er als Direktor das Institut der WORLD ORT (Organisation – Reconstruction – Training) in München, einer Nichtregierungsorganisation, die bereits 1880 in Russland als Gesellschaft für handwerkliche und landwirtschaftliche Arbeit für Juden gegründet worden war. In den Nachkriegsjahren wurden vor allem in Bayern viele Auswanderungswillige durch das ORT ausgebildet. Mit 65 Jahren beendete Alexander diese Tätigkeit.

1950 erkannte ein ehemaliger jüdischer Zwangsarbeiter in Bremen auf offener Straße den früheren Lagerkommandanten Hildebrand und zeigte ihn bei der Polizei an: Hildebrand wurde verhaftet und ein Prozess gegen ihn vorbereitet. Am 19. Mai 1951 wurden Alexander und Marcel Goldwasser durch den Untersuchungsrichter Dr. Penning in München als Zeugen in diesem ersten Hildebrand-Prozess vernommen. Alexander Goldwasser schilderte, wie er vergeblich versuchte, über den Raffineriedirektor Höchsmann und über den Lagerkommandanten Hildebrand zu erreichen, dass seine Frau und seine Tochter verschont werden. Es wurde ihm zugesagt, aber nicht eingehalten. In dem Prozess gegen Hildebrand 1953 wurden diese Aussagen nicht berücksichtigt. Nach seiner Aussage brach Alexander Goldwasser zusammen – er verzichtete auf das neuerliche Vorlesen seiner Aussage. Beide Zeugen wurden auf ihren Wunsch hin vereidigt, da sie kurz vor ihrer Auswanderung standen. Ab 1952 lebten Vater und Sohn dann in Tel Aviv.

Die Liste der zwölf Überlebenden: Von Plaszow zu Schindler

Kurzbiographie Alexander Goldwasser

Wichtigste Quellen:

Arolsen Archives (AA), ITS Dokumente über Alexander und Marcel Goldwasser
Zugangsliste KL Plaszow 14.4.1944 von Drohobycz und Boryslaw, 1.1.19.1/2059000/ITS Digital Archive, Arolsen Archives
Schindlers Liste,
https://de.wikipedia.org/wiki/Liste_von_Schindlerjuden#K
Zeugenaussagen Alexander und Marcel Goldwasser, in: Hildebrand-Prozess, 1.2.7.8,/9039400/ITS Digital Archive, Arolsen Archives
Urteil Schwurgericht Bremen gegen Friedrich Hildebrand, 6.5.1953, 1.2.7.8/9039500/ITS Digital Archive, Arolsen Archives
Andrea Übelhack, Briefe aus einem vergessenen Koffer.
http://www.judentum.net/kultur/schindler.htm
Pohl, Dieter, „Schindler, Oskar“ in: Neue Deutsche Biographie 22 (2005), S. 791-792 [Online-Version]; URL: https://www.deutsche-biographie.de/pnd118755102.html#ndbcontent
Shmuel Rothenberg, Drohobycz between the Two World Wars; https://www.jewishgen.org/yizkor/drohobycz/dro095.html

 

Hilde Berger – episode 4

EPISODE 4 (1945-2011)

Rescue and collapse in Sweden

In May 1945 the German Nazi regime had to capitulate. The surviving Jews at Oskar Schindler’s factory in Brünnlitz were also liberated. Many had lost all their relatives, others hoped to find survivors among their relatives and friends. Hilde Berger, like most, went to Poland with new identity documents to look for them. „With the identity documents we could travel for free and this time it was a completely different journey. The last two carriages were reserved for us and the Czechs wrote in large letters on them: ‚Concentrackis‘. At every Czech station people came with flowers, fruit and other food and congratulated us on our survival. The climate changed dramatically as soon as we crossed the Polish border. The Poles came to the train, stared at us in wonder and said: ‚So many of you are left? We thought Hitler had finished with all of you.‘“ (Hesse, p. 56). For several weeks she searched in vain for relatives in Krakow. She heard stories about Jews who were killed when they tried to get their shops, houses or other possessions back after their return. She was desperate, without hope and only wanted to leave Poland immediately.

In September 1945 she returned to Prague, to a camp for >displaced persons<, where she worked as a typist again. Her destination was now Sweden, where her friend Hannah Herz lived. Like her husband, the lawyer Hannah Herz, née Levy, from Essen, had been banned from working – both had been arrested in November 1936 and, like Hilde, had been imprisoned and sentenced in Magdeburg. Hannah Herz then sat together with Hilde Berger in the Jauer, Ziegenhain and Cottbus penitentiaries. With Hannah’s help Hilde received a visa and then flew to Stockholm on 8.10.1945 with provisional travel documents from the International Red Cross. After years of fearing and fighting for her life, she was now at the end of her strength: Hilde Berger collapsed physically and psychologically. She was unable to work for a long time and recovered only slowly, under constant medical care, until she emigrated to the USA in 1949.

The mysterious Mister Olsen

Here, in New York, she met Alex Olsen. It was no stranger to her: they had known each other well since the early 1930s. At that time Alex Olsen was still named Werner Schmidt and was a member of her Trotskyist group in Berlin under the alias Alex. When Werner Schmidt was warned of his impending arrest, he fled to England. There he learned that the whole group was being watched by the Gestapo. Hilde Berger and the other members of the group, however, had not heeded his warning at the time and wanted to continue their underground work until they were arrested in November 1936.

In 1938 and 1939 Werner Schmidt worked as a secretary for Leon Trotsky, who lived in exile in Mexico. In the introduction to his book, Reinhard Hesse writes that Trotsky advised Werner Schmidt in 1939 to „leave Mexico and go to New York to visit his acquaintances in order to build up a livelihood in his profession as a printer, since he, Trotsky, would soon be coming to an end anyway“ (Hesse, p.10). That was good advice! Trotsky survived several attacks on his life, including an attack on his house by several agents of Stalin disguised as Mexican policemen. The house was subsequently guarded around the clock by several volunteers – in vain. The Soviet agent Ramon Mercader had approached a secretary of Trotsky under a false name and got engaged to her. This gave him unhindered access to Trotsky’s house. On 20.8.1940 he asked Trotsky to proofread a political article he had written. Trotsky was then beaten to death in his study by Mercader with an ice pick and died the following day from the severe injuries.

Werner Schmidt could no longer stand it in New York when Hitler’s Germany invaded and occupied one country after another during World War II: he volunteered for the American Army. Because his name Werner Schmidt was on record as a member of the pre-war Berlin resistance, he had his name changed to Olsen in case he was captured by the Nazis. Alex Olsen was then not deployed in Europe, however, but sent to India and returned unharmed from the war to New York.

A legendary regulars‘ table (Stammtisch) in New York

Hilde Berger fell in love with Alex Olsen alias Werner Schmidt and married him in 1952. She took the name Hilde Olsen and received American citizenship in 1953.

Alex and Hilde, New York, Hudson River

For many immigrants from Europe, the struggle for economic existence in hectic New York was not easy – but above all, Hilde Berger lacked European culture. So it was a great fortune for Hilde, her sister Rose and Alex to meet Oskar Maria Graf (1894-1967) and his legendary regulars‘ table. Oskar Maria Graf was an important and unique voice of German literature: he called himself a provincial writer. His works of art are mainly set in rural Bavaria. Early on he sensed the danger of emerging nationalism and fascism in the rural and petty bourgeois milieu of his homeland. In 1933 the Gestapo tried to arrest him, in 1934 he was officially expatriated. Via Austria, Czechoslovakia and the Netherlands he finally reached New York in 1938. He obtained a life-saving visa to the USA for the writer George Harry Asher, who was born in Vienna, and together with him founded the Stammtisch for German-speaking emigrants in 1943. „I actually live like a hermit in New York, nobody cares – then I have my weekly regulars‘ table, there I come together with Germans, with Russians, with Austrians, who all speak German, and then they think they are sitting somewhere in Munich“ (Oskar Maria Graf, quoted after Carola Zinner). The meetings always took place on Wednesday evenings: people spoke in German, ate, drank, exchanged memories and held political discussions. Writers read from their works. Other writers, artists and young visitors from Europe also took part in these meetings. Well-known participants and visitors of the Stammtisch were Bertolt Brecht, Alfred Gong, Wieland Herzfelde and Uwe Johnson.

Oskar Maria Graf, 1958

Jewish refugees and Holocaust survivors regularly took part in these meetings – Graf himself was married to Jewish women in second and third marriages. These included Hilde Olsen and her sister Rose, Friedrich Glückselig [Happy] and Leo Glückselig, for whom the Stammtisch became a substitute home. Politically and economically they were Americans, but culturally they felt more European. After Graf’s death, the Stammtisch was run by Harry Asher, later by his widow Leah and then by Gaby Glückselig.

In 1995 Yoash Tatari made the multi-award-winning film „Glückselig in New York. Der Stammtisch der Emigranten“, which was shown in 1997 at the 11th Jewish Cultural Days in Berlin, among other events. The film shows this unusual regulars‘ table and Gaby and Leo Glückselig, George Harry Asher, Alex Olsen and Hilde Olsen tell of their experiences, of persecution, torture, flight and survival, of arriving in a foreign country and of changing their political views.

„I can’t breathe in this country“

This was the title of an article in the magazine „Die Zeit“, 17.3.1967. Journalist Lilo Weinsheimer reported on the trial of Fritz Hildebrand, the commander of the forced labour camps in Drohobycz and Boryslaw. The witness Josef Mestel had collapsed after his testimony before the jury court.

„When Mrs. Mestel hears that a journalist is sitting next to her at the table, she reaches out of my hand and says: „Please write, we were terribly afraid of this trip, of Germany. But in court they were good to us, doctors and nurses are good to us. Please write: many thanks from us.“

Almost everyone who has come so far – more than two hundred for this one trial – has had this fear. Many are taking them back with them. They give their testimony and leave immediately afterwards. They give the same reason as the American Hilde Berger: „‚I cannot breathe in this country.“ Others – it is the majority – seek contact, dialogue.“ (https://www.zeit.de/1967/11/ich-kann-in-diesem-land-nicht-atmen)

On one of the court days Hilde Berger heard the testimony of Berthold Beitz and was disturbed. Hilde Berger and Berthold Beitz met that very day and she accompanied Beitz to the airport in the afternoon. But the next day she flew back to New York as planned. She wanted to leave Germany as soon as possible – the country where she had grown up, the country that had killed many of her friends and relatives.

Only one year before, she had received certainty about the fate of her brother Hans from the State Archives in Potsdam, GDR: „Your brother Hans Berger, born 17.2.1916, was sentenced on 28.4.1937 by the 2nd Senate of the ‚People’s Court‘ in Berlin to 8 years in prison for preparation of high treason. On 21.5.1937, he was transferred from the remand prison Berlin-Plötzensee to Brandenburg Prison under the access number 285/37. The period of imprisonment in Brandenburg Prison was from 21.5.1937 to 28.12.1942. On 29.12.1942, your brother was transferred to the former concentration camp Auschwitz.„. (Letter from the Potsdam State Archive to Hilde Berger, 18.8.1966, facsimile in Hesse, p. 196). One day after his birthday, at the age of 27, Hans Berger was murdered in Auschwitz on 18.2.1943 (YVA Item ID 5413759, Auschwitz death books).

Hilde Olsen’s attitude towards Germany changed slowly: through reports, through letters, through visitors, through a meeting with Berthold Beitz in 1974, through relatives and friends of her husband Alex. She travelled to Germany several times with Alex, her sister Rose and husband. In 1996 she was invited by Alfred Biolek to his popular television programme „Boulevard Bio“ and was able to tell a million viewers about her life.

The young Orthodox Jew, the socialist Zionist, the Trotskyist resistance fighter had developed into a critical democrat committed to women’s rights and civil liberties. Politically she felt herself to be an American democrat, culturally she felt more like a European. After the death of her husband Alex, Hilde moved from New York to a nursing home in Denver, where she died on 17.11.2011.

Hilde Berger short biography

Hilde Berger, episode 1
Hilde Berger, episode 2
Hilde Berger, episode 3

Main sources:

Reinhard Hesse, „Ich schrieb mich selbst auf Schindlers Liste“. 2013
Joachim Käppner, Berthold Beitz. Die Biographie. 2010
Thomas Sandkühler, „Endlösung“ in Galizien. 1996
Norbert F. Prötzl, Beitz. Eine deutsche Geschichte. 2011
Privatarchiv Beitz, „Briefe aus Polen“ o.J.
AA Arolsen Archives: Files 2005000, 2056000, 9039400
DALO Archiv (Lemberg): R 2042-84-19f.Gudrun Gloth, Ich dachte, das sei mein Ende. Gespräche mit Zeitzeugen
Oskar Maria Graf, Verbrennt mich! Arbeiter-Zeitung, Wien, 12.5.1933 http://anno.onb.ac.at/cgi-content/anno?apm=0&aid=aze&datum=19330512&seite=1
Dietrich Strothmann, Damals, in Boryslaw. Die Zeit, 26.8.1966. https://www.zeit.de/1966/35/damals-in-boryslaw/komplettansicht
Lilo Weinsheimer, Ich kann in diesem Land nicht atmen. Die Zeit, 17.3.1967. https://www.zeit.de/1967/11/ich-kann-in-diesem-land-nicht-atmen
Carola Zinner, Ein Provinzschriftsteller in New York. https://www.deutschlandfunkkultur.de/oskar-maria-graf-vor-50-jahren-gestorben-ein.932.de.html

Photos/Zdjęcia
Oskar Maria Graf (extract): author Rosty, CC BY-SA 4.0 (wikimedia commons)
Hilde and Alex Olsen in New York, from: Hesse, page 217

 

 

Hilde Berger – Folge 4

FOLGE 4 (1945-2011)

Rettung und Zusammenbruch in Schweden

Im Mai 1945 musste das deutsche Nazi-Regime kapitulieren. Auch die überlebenden Juden in der Fabrik Oskar Schindlers in Brünnlitz wurden befreit. Viele hatten alle ihre Verwandten verloren, andere hofften, noch Überlebende unter ihren Verwandten und Freunden zu finden. Hilde Berger fuhr wie die meisten mit neuen Identitätsdokumenten nach Polen, um nach ihnen zu suchen. „Mit den Identitätsbescheinigungen konnten wir kostenlos reisen und dieses Mal war es eine ganz andere Reise. Die letzten zwei Waggons waren für uns reserviert und die Tschechen schrieben in großen Buchstaben darauf: ‚Konzentrackis‘. An jeder tschechischen Station kamen Leute mit Blumen, Obst und anderem Essen und gratulierten uns zum Überleben. Das Klima änderte sich drastisch, sobald wir die polnische Grenze überquert hatten. Die Polen kamen zum Zug, starrten uns verwundert an und sagten: ‚So viele von euch sind übriggeblieben? Wir dachten, Hitler hätte mit euch allen Schluss gemacht.‘“ (Hesse, S. 56). Mehrere Wochen lang suchte sie in Krakau vergeblich nach Verwandten. Sie hörte Geschichten über Juden, die umgebracht wurden, als sie nach ihrer Rückkehr ihre Läden, Häuser oder anderen Besitz zurückbekommen wollten. Sie war verzweifelt, ohne Hoffnung und wollte nur noch so schnell wie möglich weg aus Polen.

Im September 1945 kehrte sie nach Prag zurück, in ein Lager für >displaced persons<, wo sie wieder als Schreibkraft arbeitete. Ihr Ziel war jetzt Schweden, wo ihre Freundin Hannah Herz lebte. Die Juristin Hannah Herz, geb. Levy, aus Essen, hatte wie ihr Ehemann Berufsverbot erhalten – beide waren im November 1936 verhaftet, verurteilt und wie Hilde in Magdeburg inhaftiert worden. Hannah Herz saß dann zusammen mit Hilde Berger in den Zuchthäusern Jauer, Ziegenhain und Cottbus. Mit Hannas Hilfe erhielt Hilde ein Visum und flog dann mit vorläufigen Reisedokumenten des Internationalen Roten Kreuzes am 8.10.1945 nach Stockholm. Nachdem sie jahrelang um ihr Leben gebangt und gekämpft hatte, war sie jetzt am Ende ihrer Kräfte: Hilde Berger brach physisch und psychisch zusammen. Sie war lange nicht arbeitsfähig und erholte sich erst langsam, unter ständiger medizinischer Betreuung, bis sie 1949 in die USA emigrierte.

Der geheimnisvolle Mister Olsen

Hier, in New York, traf sie auf Alex Olsen. Es war für sie kein Unbekannter: sie kannten sich gut seit Anfang der 30er Jahre. Damals hieß Alex Olsen noch Werner Schmidt und war unter dem Decknamen Alex Mitglied in ihrer trotzkistischen Gruppe in Berlin. Als Werner Schmidt vor seiner bevorstehenden Verhaftung gewarnt wurde, floh er nach England. Dort erfuhr er, dass die ganze Gruppe von der Gestapo beobachtet wurde. Hilde Berger und die anderen Mitglieder der Gruppe hatten aber damals nicht auf seine Warnung gehört und ihre Untergrundarbeit fortsetzen wollen, bis sie dann im November 1936 verhaftet wurden.

1938 und 1939 arbeitete Werner Schmidt als Sekretär für den im mexikanischen Exil lebenden Leo Trotzki. Reinhard Hesse schreibt in der Einleitung zu seinem Buch, dass Trotzki Werner Schmidt 1939 geraten habe, „von Mexiko weg zu seinen Bekannten nach New York zu gehen, um sich dort eine Existenz in seinem Beruf als Buchdrucker aufzubauen, da es mit ihm, Trotzki, ohnehin bald zu Ende ginge“ (Hesse, S.10). Das war ein guter Rat! Trotzki überlebte mehrere Anschläge auf sein Leben, unter anderem einen Angriff auf sein Haus durch mehrere als mexikanische Polizisten getarnte Agenten Stalins. Das Haus wurde daraufhin rund um die Uhr von mehreren Freiwilligen rund um die Uhr bewacht – vergeblich. Der Sowjetagent Ramon Mercader hatte sich unter falschem Namen an eine Sekretärin Trotzkis herangemacht und sich mit ihr verlobt. So erhielt er ungehinderten Zugang zu Trotzkis Haus. Am 20.8.1940 bat er Trotzki, einen von ihm verfassten politischen Artikel Korrektur zu lesen. Trotzki wurde dann in seinem Arbeitszimmer von Mercader mit einem Eispickel erschlagen und starb am Folgetag an den schweren Verletzungen.

Werner Schmidt hielt es in New York nicht mehr aus, als Hitler-Deutschland im II. Weltkrieg ein Land nach dem anderen überfiel und besetzte: er meldete sich freiwillig zur Army. Weil sein Name Werner Schmidt als Mitglied des Berliner Widerstands der Vorkriegszeit aktenkundig war, ließ er für den Fall einer Gefangennahme durch die Nazis seinen Namen in Olsen ändern. Alex Olsen wurde dann aber nicht in Europa eingesetzt, sondern nach Indien geschickt und kehrte unverletzt aus dem Krieg nach New York zurück.

Glückselig“ in New York

Hilde Berger verliebte sich in Alex Olsen alias Werner Schmidt und heiratete ihn 1952. Hilde Berger nahm den Namen Hilde Olsen an und erhielt 1953 die amerikanische Staatsbürgerschaft.

Hilde and Alex, New York, Hudson River

Für viele Einwanderer aus Europa war der Kampf um die wirtschaftliche Existenz im hektischen New York nicht einfach – vor allem aber fehlte Hilde Berger die europäische Kultur. Deshalb war es ein großes Glück für Hilde, Rose und Alex, dass sie auf Oskar Maria Graf (1894-1967) und seinen legendären Stammtisch trafen. Oskar Maria Graf war eine bedeutende und einzigartige Stimme der deutschen Literatur: er selbst bezeichnete sich als Provinzschriftsteller. Seine Werke spielen vor allem im bäuerlichen Bayern. Schon früh spürte er die Gefahr des aufkommenden Nationalismus und Faschismus im bäuerlichen und kleinbürgerlichen Milieu seiner Heimat auf. 1933 versuchte die Gestapo, ihn zu verhaften, 1934 wurde er offiziell ausgebürgert. Über Österreich, die Tschechoslowakei und die Niederlande gelangte er schließlich 1938 nach New York. Er besorgte dem aus Wien stammenden Schriftsteller George Harry Asher ein lebensrettendes Visum in die USA und gründete mit ihm zusammen 1943 den Stammtisch für deutschsprachige Auswanderer. „Ich lebe in New York tatsächlich wie ein Eremit, kein Mensch kümmert sich – dann habe ich meinen wöchentlichen Stammtisch, dort komme ich zusammen mit Deutschen, mit Russen, mit Österreichern, die alle deutsch sprechen, und dann glauben sie, sie sitzen irgendwo in München“ (Oskar Maria Graf, zitiert nach Carola Zinner). Die Treffen fanden immer mittwochs abends statt: es wurde in Deutsch geredet, gegessen, getrunken, Erinnerungen ausgetauscht, und politische Diskussionen geführt. Schriftsteller lasen aus ihren Werken vor. An diesen Treffen nahmen auch immer wieder andere Schriftsteller, Künstler und junge Besucher aus Europa teil. Bekannte Teilnehmer und Besucher des Stammtischs waren Bertolt Brecht, Alfred Gong, Wieland Herzfelde und Uwe Johnson.

Oskar Maria Graf, 1958

Regelmäßig nahmen jüdische Flüchtlinge und Holocaust-Überlebende an diesen Treffen teil – Graf selbst war in zweiter und dritter Ehe mit Jüdinnen verheiratet. Dazu gehörten Hilde Olsen und ihre Schwester Rose, Friedrich Glückselig und Leo Glückselig, für die der Stammtisch zu einer Ersatzheimat wurde. Politisch und wirtschaftlich waren sie Amerikaner, aber kulturell fühlten sie sich weiter als Europäer. Nach dem Tode Grafs leiteten Harry Asher, später seiner Witwe Leah und dann Gaby Glückselig den Stammtisch.

1995 drehte Yoash Tatari den vielfach preisgekrönten Film „Glückselig in New York. Der Stammtisch der Emigranten“, der u.a. 1997 bei den 11. Jüdischen Kulturtagen in Berlin gezeigt wurde. In dem Film wird dieser ungewöhnliche Stammtisch gezeigt, und berichteten Gaby und Leo Glückselig, George Harry Asher, Alex Olsen und Hilde Olsen von ihren Erlebnissen, von Verfolgung, Folterung, Flucht und Überleben, der Ankunft in einem fremden Land und der Veränderung ihrer politischen Ansichten.

Ich kann in diesem Land nicht atmen“

So lautete die Überschrift eines Artikels in der Zeitschrift „Die Zeit“, 17.3.1967. Die Journalistin Lilo Weinsheimer berichtete darin über den Prozess gegen den Kommandanten der Zwangsarbeitslager in Drohobycz und Boryslaw, Fritz Hildebrand. Der Zeuge Josef Mestel war nach seiner Aussage vor dem Schwurgericht zusammengebrochen.

Als Frau Mestel hört, dass neben ihr am Tisch eine Journalistin sitzt, greift sie nach meiner Hand und sagt: „Bitte schreiben Sie hin, wir hatten furchtbare Angst vor dieser Reise, vor Deutschland. Aber im Gericht waren sie gut zu uns, Ärzte und Schwestern sind gut zu uns. Bitte schreiben Sie: vielen Dank von uns.“

Fast alle, die bisher kamen – für diesen einen Prozess mehr als zweihundert –, hatten diese Angst. Viele nehmen sie mit zurück. Sie machen ihre Aussage und reisen danach sofort wieder ab. Sie begründen es wie die Amerikanerin Hilde Berger: „’Ich kann in diesem Land nicht atmen.‘ Andere – es ist die Mehrzahl – suchen den Kontakt, das Gespräch.“ (https://www.zeit.de/1967/11/ich-kann-in-diesem-land-nicht-atmen)

An einem der Gerichtstage hörte Hilde Berger die Zeugenaussage von Berthold Beitz und war verstört. Hilde Berger und Berthold Beitz trafen sich noch an diesem Tag und sie begleitete Beitz nachmittags zum Flughafen. Am nächsten Tag aber flog sie wie geplant zurück nach New York. Sie wollte so schnell wie möglich weg aus Deutschland – dem Land, in dem sie aufgewachsen war, dem Land, das viele ihrer Freunde und Verwandten umgebracht hatte.

Erst ein Jahr zuvor hatte sie vom Staatsarchiv Potsdam, DDR, Gewissheit über das Schicksal ihres Bruders Hans erlangt: „Ihr Bruder Hans Berger, geb. 17.2.1916 wurde am 28.4.1937 vom 2. Senat des ‚Volksgerichtshofes‘ in Berlin wegen Vorbereitung zum Hochverrat zu einer Zuchthausstrafe von 8 Jahren verurteilt. Am 21.5.1937 erfolgte die Überführung vom Untersuchungsgefängnis Berlin-Plötzensee in das Zuchthaus Brandenburg unter der Zugangsnummer 285/37. Der Zeitraum der Inhaftierung im Zuchthaus Brandenburg war vom 21.5.1937 bis zum 28.12.1942. Am 29.12.1942 wurde Ihr Bruder nach dem ehem. Konzentrationslager Auschwitz überführt.“ (Schreiben des Staatsarchivs Potsdam an Hilde Berger, 18.8.1966, Faksimile in Hesse, S. 196). Einen Tag nach seinem Geburtstag, mit 27 Jahren, war Hans Berger am 18.2.1943 in Auschwitz ermordet worden (YVA Item ID 5413759, Sterbebücher von Auschwitz).

Hilde Olsen Haltung zu Deutschland änderte sich langsam: durch Berichte, durch Briefe, durch Besucher, durch ein Treffen mit Berthold Beitz 1974, durch Verwandte und Freunde ihres Mannes Alex. Sie reiste mehrfach mit Alex, ihrer Schwester Rose und Mann nach Deutschland. 1996 wurde sie von Alfred Biolek in seine beliebte Fernsehsendung „Boulevard Bio“ eingeladen und konnte einem Millionenpublikum von ihrem Leben erzählen.

Aus der jungen orthodoxen Jüdin, der sozialistischen Zionistin, der trotzkistischen Widerstandskämpferin hatte sich eine kritische Demokratin entwickelt, die sich für Frauenrechte und Bürgerrechte engagierte. Politisch fühlte sie sich als amerikanische Demokratin, kulturell weiter als Europäerin. Nach dem Tode ihres Mannes Alex zog Hilde von New York in ein Altenheim nach Denver, wo sie am 17.11.2011 verstarb.

Kurzbiographie Hilde Berger

Hilde Berger, Folge 1
Hilde Berger, Folge 2
Hilde Berger, Folge 3

Wichtigste Quellen:

Reinhard Hesse, „Ich schrieb mich selbst auf Schindlers Liste“. 2013
Joachim Käppner, Berthold Beitz. Die Biographie. 2010
Thomas Sandkühler, „Endlösung“ in Galizien. 1996
Norbert F. Prötzl, Beitz. Eine deutsche Geschichte. 2011
Privatarchiv Beitz, „Briefe aus Polen“ o.J.
AA Arolsen Archives: Files 2005000, 2056000, 9039400
DALO Archiv (Lemberg): R 2042-84-19f.Gudrun Gloth, Ich dachte, das sei mein Ende. Gespräche mit Zeitzeugen
Oskar Maria Graf, Verbrennt mich! Arbeiter-Zeitung, Wien, 12.5.1933 http://anno.onb.ac.at/cgi-content/anno?apm=0&aid=aze&datum=19330512&seite=1
Dietrich Strothmann, Damals, in Boryslaw. Die Zeit, 26.8.1966. https://www.zeit.de/1966/35/damals-in-boryslaw/komplettansicht
Lilo Weinsheimer, Ich kann in diesem Land nicht atmen. Die Zeit, 17.3.1967. https://www.zeit.de/1967/11/ich-kann-in-diesem-land-nicht-atmen
Carola Zinner, Ein Provinzschriftsteller in New York. https://www.deutschlandfunkkultur.de/oskar-maria-graf-vor-50-jahren-gestorben-ein.932.de.html

Photos/Zdjęcia

Oskar Maria Graf (extract): author Rosty, CC BY-SA 4.0 (wikimedia commons)
Hilde and Alex Olsen in New York, from: Hesse, page 217

Hilde Berger – odcinek 4

ODCINEK 4 (1945-2011)

Ratunek i załamanie w Szwecji

W maju 1945 roku niemiecki reżim nazistowski musiał skapitulować. Ocalali Żydzi z fabryki Oskara Schindlera w Brünnlitz również zostali wyzwoleni. Wielu straciło wszystkich swoich krewnych, ale inni mieli jednak nadzieję na znalezienie swoich ocalałych krewnych i przyjaciół. Hilde Berger, jak większość, pojechała do Polski z nowymi dokumentami tożsamości, aby ich szukać. „Z dokumentami tożsamości mogliśmy podróżować za darmo i tym razem była to zupełnie inna podróż. Dwa ostatnie wagony były zarezerwowane dla nas, a Czesi napisali na nich dużymi literami: „Koncentrackis“. Na każdej czeskiej stacji ludzie przychodzili z kwiatami, owocami i innym jedzeniem i gratulowali nam przetrwania. Klimat zmienił się drastycznie po przekroczeniu polskiej granicy. Polacy podchodzili do pociągu, wpatrywali się w nas z zaskoczeniem i mówili: „Tak wielu z was zostało? Myśleliśmy, że Hitler skończył z wami wszystkimi.“ (Hesse, s. 56). Przez kilka tygodni na próżno poszukiwała w Krakowie krewnych. Słyszała opowieści o Żydach, którzy zginęli, gdy po powrocie próbowali odzyskać swoje sklepy, domy lub inne mienie. Była zdesperowana, bez nadziei i chciała tak szybko jak to możliwe opuścić Polskę.

We wrześniu 1945 r. wróciła do Pragi, do obozu dla >osób wysiedlonych<, gdzie ponownie pracowała jako maszynistka. Jej celem była teraz Szwecja, gdzie mieszkała jej przyjaciółka Hannah Herz. Adwokat Hannah Herz z d. Levy z Essen, i jej mąż zostali objęci zakazem pracy – oboje zostali aresztowani w listopadzie 1936 r. i podobnie jak Hilde, skazani i uwięzieni w Magdeburgu. Potem razem odsiadywały wyrok w zakładach karnych w Jaworze, Ziegenhain i Cottbusie. Z pomocą Hannah Hilde otrzymała wizę, a następnie 8 października 1945 roku poleciała do Sztokholmu z tymczasowymi dokumentami podróży Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Po latach lęku i walki o swoje życie, znalazła się teraz u kresu swoich sił psychicznych i fizycznych. Hilde Berger załamała się. Przez długi czas nie mogła pracować, a siły odzyskiwała powoli i pod stałą opieką medyczną, aż do momentu emigracji do USA w 1949 roku.

Tajemniczy pan Olsen

Tutaj, w Nowym Jorku, spotkała Alexa Olsena. Nie był jej obcy: znali się dobrze od początku lat trzydziestych. W tamtym czasie Alex Olsen nazywał się jeszcze Werner Schmidt, był członkiem jej trockistowskiej grupy w Berlinie i miał pseudonim Alex. Kiedy Werner Schmidt został ostrzeżony o zbliżającym się aresztowaniu, uciekł do Anglii. Tam dowiedział się, że cała grupa jest obserwowana przez gestapo. Ostrzegł ich, ale Hilde Berger i pozostali członkowie grupy nie potraktowali tego poważnie i kontynuowali działalność konspiracyjną do momentu, gdy w listopadzie 1936 roku wszyscy zostali aresztowani.

W latach 1938 i 1939 Werner Schmidt pracował jako sekretarz Leona Trockiego, który mieszkał na emigracji w Meksyku. We wstępie do swojej książki Reinhard Hesse pisze, że Trocki w 1939 r. doradził Wernerowi Schmidtowi, aby „wyjechał z Meksyku do swoich znajomych w Nowym Jorku i tam poszukał źródła utrzymania w swoim zawodzie drukarza, ponieważ tutaj wkrótce z nim, Trockim i tak wszystko się skończy“ (Hesse, s. 10). To była dobra rada! Trocki przeżył potem jeszcze kilka ataków na swoje życie, w tym atak na jego dom przez kilku agentów Stalina przebranych za meksykańskich policjantów. Dom był potem strzeżony przez całą dobę przez kilku wolontariuszy – wszystko na próżno. Sowiecki agent Ramon Mercader, używając fałszywego nazwiska, poznał sekretarkę Trockiego i się z nią zaręczył. To dało mu nieograniczony dostęp do domu Trockiego. 20 sierpnia 1940 roku poprosił Trockiego o korektę artykułu politycznego, który napisał. W czasie tego spotkania zabił go w jego gabinecie szpikulcem do lodu. Trocki zmarł następnego dnia z powodu poważnych obrażeń.

Werner Schmidt nie chciał już dłużej pozostać w Nowym Jorku, kiedy hitlerowskie Niemcy po wybuchu II wojny światowej najeżdżały i zajmowały jeden kraj po drugim: zgłosił się na ochotnika do wojska. Ponieważ nazwisko Werner Schmidt było wpisane do rejestru jako członek przedwojennego berlińskiego ruchu oporu, na wypadek, gdyby został schwytany przez nazistów, zmienił nazwisko na Olsen. Alex Olsen nie został jednak wtedy wysłany do Europy, lecz do Indii i powrócił z wojny do Nowego Jorku bez szwanku.

Legendarny stół bywalców (Stammtisch) w Nowym Jorku

Hilde Berger zakochała się w Alexie Olsenie alias Werner Schmidt i poślubiła go w 1952 roku; Po ślubie przyjęła nazwisko Olsen i otrzymała obywatelstwo amerykańskie w 1953 roku.

Hilde i Alex

Dla wielu imigrantów z Europy walka o ekonomiczną egzystencję w gorączkowym Nowym Jorku nie była łatwa – ale Hilde Berger brakowało przede wszystkim kultury europejskiej. Dlatego wielkim szczęściem dla niej, jej siostry Rose i Alexa było poznanie Oskara Marii Grafa (1894-1967) i jego legendarnego stołu bywalców (Stammtisch). Oskar Maria Graf był ważnym i wyjątkowym głosem literatury niemieckiej: on sam nazywał siebie pisarzem prowincjonalnym. Jego twórczość osadzona jest głównie na terenach wiejskich Bawarii. Wcześnie wyczuł niebezpieczeństwo rodzącego się nacjonalizmu i faszyzmu w wiejskim i drobnomieszczańskim środowisku swojej ojczyzny. W 1933 r. gestapo próbowało go aresztować, w 1934 r. został oficjalnie pozbawiony obywatelstwa. Przez Austrię, Czechosłowację i Holandię dotarł ostatecznie w 1938 roku do Nowego Jorku. Urodzonemu w Wiedniu pisarzowi George‚owi Harry‚emu Asherowi załatwił ratującą mu życie wizę do USA i wraz z nim założył w 1943 roku Stammtisch (stolik bywalców) dla niemieckojęzycznych emigrantów. „Właściwie to żyję jak pustelnik w Nowym Jorku, nikogo to nie obchodzi – mam swój cotygodniowy stolik bywalców, tam spotykam się z Niemcami, z Rosjanami, z Austriakami, którzy mówią po niemiecku, i wtedy myślą, że siedzą gdzieś w Monachium“ (Oskar Maria Graf, cytowany za Carolą Zinner).

Oskar Maria Graf, 1958

Przeszczęśliwi“ w Nowym Jorku

Spotkania odbywały się zawsze w środowe wieczory: ludzie mówili po niemiecku, jedli, pili, wymieniali się wspomnieniami, prowadzili dyskusje polityczne. Pisarze czytali ze swoich dzieł. W spotkaniach tych uczestniczyli również inni pisarze, artyści i młodzi goście z Europy. Znanymi uczestnikami i gośćmi przy stole bywalców byli: Bertolt Brecht, Alfred Gong, Wieland Herzfelde i Uwe Johnson.

W spotkaniach tych regularnie uczestniczyli uchodźcy żydowscy i osoby ocalałe z Holocaustu – sam Graf był żonaty z Żydówkami w drugim i trzecim małżeństwie. Byli wśród nich Hilde Olsen i jej siostra Rose, Friedrich Glückselig i Leo Glückselig, dla których Stammtisch stał się zastępczą ojczyzną. Politycznie i ekonomicznie byli Amerykanami, ale kulturowo czuli się bardziej europejczykami. Po śmierci Grafa stół bywalców prowadził Harry Asher, później wdowa po nim Leah, a następnie Gaby Glückselig.

W 1995 roku Yoash Tatari zrealizował wielokrotnie nagradzany film „Glückselig w Nowym Jorku“. Der Stammtisch der Emigranten“, który został pokazany m.in. w 1997 roku podczas XI Dni Kultury Żydowskiej w Berlinie. Film pokazuje ten niezwykły stół bywalców, a Gaby i Leo Glückselig, George Harry Asher, Alex Olsen i Hilde Olsen opowiadają o swoich doświadczeniach, o prześladowaniach, torturach, ucieczce i przetrwaniu, o ich przybyciu do obcego kraju i zmianie poglądów politycznych.

„Nie mogę oddychać w tym kraju“

Taki był tytuł artykułu w piśmie „Die Zeit“ z 17.3.1967 r. Dziennikarka Lilo Weinsheimer relacjonowała proces komendanta obozów pracy przymusowej w Drohobyczu i Borysławiu Fritza Hildebranda. Świadek Josef Mestel załamał się po złożeniu zeznań przed sądem przysięgłych.

Kiedy pani Mestel słyszy, że przy stole obok niej siedzi dziennikarka, sięga po moją rękę i mówi: „Proszę zapisać, strasznie baliśmy się tej podróży, Niemiec. Ale w sądzie byli dla nas dobrzy, lekarze i pielęgniarki są dla nas dobrzy. Proszę napisać: „Dziękuję bardzo od nas.“

Prawie każdy, kto przybył do tej pory – ponad dwieście na ten jeden proces – tak się bał. Wielu zabiera go ze sobą z powrotem. Składają zeznania i zaraz potem wyjeżdżają. Podają ten sam powód, co Amerykanka Hilde Berger: ‘Nie mogę oddychać w tym kraju.‘ Inni – to większość – szukają kontaktu, rozmowy.(https://www.zeit.de/1967/11/ich-kann-in-diesem-land-nicht-atmen)

Podczas jednego z dni trwającego procesu Hilde Berger wysłuchała zeznań Bertholda Beitza i poczuła niepokój. Hilde Berger i Berthold Beitz spotkali się jeszcze tego samego dnia, a po południu towarzyszyła Beitzowi na lotnisko. Ale następnego dnia poleciała z powrotem do Nowego Jorku zgodnie z planem. Chciała jak najszybciej opuścić Niemcy – kraj, w którym dorastała, kraj, który zabił wielu jej przyjaciół i krewnych.

Zaledwie rok wcześniej otrzymała z Archiwum Państwowego w Poczdamie w NRD potwierdzenie co do losu swojego brata Hansa: „Pani brat Hans Berger, urodzony 17 lutego 1916 r., został 28 kwietnia 1937 r. skazany przez II Wydział „Sądu Ludowego“ w Berlinie na 8 lat więzienia za przygotowanie do zdrady stanu. 21 maja 1937 r. został przeniesiony z aresztu śledczego Berlin-Plötzensee do Zakładu Karnego w Brandenburgii pod numerem przyjęcia 285/37. Okres więzienia w Zakładzie Karnym w Brandenburgii trwał od 21 maja 1937 r. do 28 grudnia 1942 r. Dnia 29 grudnia 1942 r. Przeniesiono Pani brata do byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz.“ (Pismo z Poczdamskiego Archiwum Państwowego do Hilde Berger, 18.8.1966, faks w Hesji, s. 196). Dzień po swoich urodzinach, w wieku 27 lat, Hans Berger został zamordowany w Auschwitz 18 lutego 1943 r. (YVA, nr identyfikacyjny 5413759, Książki Śmierci Auschwitz).

Stosunek Hilde Olsen do Niemiec zmieniał się powoli: poprzez doniesienia, listy, odwiedzających, spotkanie z Bertholdem Beitzem w 1974 roku, poprzez krewnych i przyjaciół męża Alexa. Kilka razy jeździła do Niemiec z Alexem, swoją siostrą Rose i jej mężem. W 1996 roku została zaproszona przez Alfreda Biolka do jego popularnego programu telewizyjnego „Boulevard Bio“ i mogła opowiedzieć o swoim życiu milionom widzów.

Z młodej ortodoksyjnej Żydówki, socjalistycznej syjonistki, trockistowskiej bojowniczki ruchu oporu, rozwinęła się krytyczna demokratka, która była oddana sprawie praw kobiet i swobód obywatelskich. Z politycznego punktu widzenia czuła się amerykańską demokratką, z kulturowego punktu widzenia czuła się dalej europejką. Po śmierci męża Alexa, Hilde przeprowadziła się z Nowego Jorku do domu opieki w Denver, gdzie zmarła 17.11.2011.

krótka biografia Hilde Berger

Hilde Berger, odcinek 1
Hilde Berger, odcinek 2
Hilde Berger, odcinek 3

Najważniejsze źródła:

Reinhard Hesse, „Ich schrieb mich selbst auf Schindlers Liste“. 2013
Joachim Käppner, Berthold Beitz. Die Biographie. 2010
Thomas Sandkühler, „Endlösung“ in Galizien. 1996
Norbert F. Prötzl, Beitz. Eine deutsche Geschichte. 2011
Privatarchiv Beitz, „Briefe aus Polen“ o.J.
AA Arolsen Archives: Files 2005000, 2056000, 9039400
DALO Archiv (Lemberg): R 2042-84-19f.Gudrun Gloth, Ich dachte, das sei mein Ende. Gespräche mit Zeitzeugen
Oskar Maria Graf, Verbrennt mich! Arbeiter-Zeitung, Wien, 12.5.1933 http://anno.onb.ac.at/cgi-content/anno?apm=0&aid=aze&datum=19330512&seite=1
Dietrich Strothmann, Damals, in Boryslaw. Die Zeit, 26.8.1966. https://www.zeit.de/1966/35/damals-in-boryslaw/komplettansicht
Lilo Weinsheimer, Ich kann in diesem Land nicht atmen. Die Zeit, 17.3.1967. https://www.zeit.de/1967/11/ich-kann-in-diesem-land-nicht-atmen
Carola Zinner, Ein Provinzschriftsteller in New York. https://www.deutschlandfunkkultur.de/oskar-maria-graf-vor-50-jahren-gestorben-ein.932.de.html

Photos/Zdjęcia
Oskar Maria Graf (extract): author Rosty, CC BY-SA 4.0 (wikimedia commons)
Hilde and Alex Olsen in New York, from: Hesse, page 217

Hilde Berger (1914-2011) – Folge/Episode/Odcinek 1

Text / Tekst in DE / EN / PL

[DE] FOLGE 1 (1914-1932)

Kindheit in Berlin

Hilde Berger wurde am 13. Juni 1914 als zweites von vier Kindern des Ehepaares Nathan und Sarah Berger geboren. Die Eltern waren 1912 aus Stryj in Galizien nach Berlin gezogen. Der Vater war gelernter Schneider und ein strenggläubiger Jude. Sein Schneidergeschäft war nicht konkurrenzfähig, weil er den Sabbat streng einhielt. Als frommer Chasside war er am Geschäft wenig interessiert: er sah seinen Lebensinhalt darin, Gott zu dienen, und widmete seine freie Zeit dem Studium des Talmud und der Thora. Den Kindern gegenüber war er sehr streng. Die Mutter Sarah führte dann ein Bekleidungsgeschäft am Cottbusser Tor mit etwas mehr Erfolg, zumal sie besser Deutsch sprach. „Meine Mutter war verständnisvoller uns Kindern und dem modernen Berlin gegenüber, obwohl auch sie religiös und fromm war. Sie versuchte, zwischen uns und dem Vater zu vermitteln.“ (Hesse, S. 22).
Die Familie war bitterarm, aber litt nie Hunger. Sie wohnte in einer Kellerwohnung hinter dem Laden, mit einem großen Raum, der als Wohnzimmer, Ess- und Schlafzimmer der Eltern diente. Hilde und ihr jüngerer Bruder Hans schliefen in einem Teil des Ladens, der durch ein Regal vom Geschäft abgetrennt war. Es gab kein Badezimmer, und die Toilette war in einem Häuschen im Innenhof.
Die Familie konnte das Schulgeld für eine höhere Schule nicht aufbringen. Ihr Lehrer an der Volksschule überzeugte die Mutter, dass Hilde als Begabteste in ihrer Klasse auf eine höhere Schule gehen solle. Die Direktorin eines nahen Lyzeums willigte ein, dass das Schulgeld um die Hälfte reduziert wurde. Auch ihr jüngerer Bruder Hans, 1916 geboren, konnte mit reduziertem Schulgeld eine höhere Schule besuchen.

Emanzipation einer jungen Berliner Jüdin

Zuhause sprachen sie in der Familie nur Deutsch – ihr Vater antwortete meist auf Jiddisch oder gebrochenem Deutsch. Die Mutter sprach dagegen gut Deutsch. Für Hilde öffnete sich auf dem Lyzeum eine neue Welt. Sie interessierte sich vor allem für Sprachen und Geschichte und war eine leidenschaftliche Leserin: während in der Schule vor allem die Klassiker wie Kleist, Goethe und Schiller gelesen wurde, las sie mit Begeisterung zeitgenössische Schriftsteller wie Heinrich Mann, Stefan Zweig, Arnold Zweig und Erich Maria Remarque.
Schon vor dem Lyzeum ging sie in eine Kindergruppe, die von der Synagoge „Kottbusser Ufer“ organisiert wurde und in der gesungen, getanzt, Sport getrieben und Theater gespielt wurde. Später kamen in diese Gruppe Leute, die die Kinder und Jugendlichen vom Zionismus begeistern wollten. Schließlich gehörte Hilde zu einer Zionisten-Organisation, die sich nach den Farben der jüdischen Flagge „Blau-Weiß“ (Brith Haolim) nannte, und in der bald sozialistische Zionisten Anhänger suchten. Hilde sagt dazu in einem Interview: „Ja, zunächst zog mich die zionistische Idee an. Was mich dann aber an der sozialistisch-zionistischen Idee besonders begeisterte, war das Gemeinschaftsleben, das Gruppenleben, das Kibbuzleben, das wir in Berlin im Kleinen zu praktizieren versuchten – zum Beispiel, wenn wir uns zum Wandern oder zu anderen gemeinsamen Unternehmungen trafen. Wir verachteten das Privateigentum, wir teilten unser Essen, wir waren eine >Jugendbewegung<“ (Hesse, S. 68f.).Sie empört sich über die Unterordnung der Frauen in der Synagoge. Sie beginnt, mit ihrem Vater über religiöse Fragen zu streiten „Ich, das kleine Mädchen, versuchte ihn davon zu überzeugen, dass es kein Verbrechen sein könne, am Sabbat das Licht an- und auszuschalten. Dass dieses Gesetz zu einer Zeit geschrieben wurde, als es noch wirklich Arbeit war, Feuer zu machen … Dieses Gesetz ist nicht für die heutige Zeit gemacht … Also, warum willst du es mir nicht erlauben? Die Antwort meines Vaters war unweigerlich: >So steht es in der Schrift geschrieben. Die Schrift muss Wort für Wort befolgt werden. Du darfst keine Fragen stellen!< Dieser letzte Satz machte mich wütend …die einzige Antwort, die ich bekam, war : >Stell keine Fragen!<“ (Hesse, S. 87)
Die Schule war national-konservativ; einige Lehrer waren sehr antisemitisch und nationalistisch eingestellt. Hildes erste Widerspruchshandlung war ihre Ablehnung, am Geschichtsunterricht über den ersten Weltkrieg teilzunehmen. Sie war die einzige Schülerin, die offen eine Antikriegsmeinung vertrat. Da sie eine sehr gute Schülerin war, wurde sie dafür nicht bestraft.
Hilde Berger ist 15 und will jetzt nicht mehr nur für eine sozialistische jüdische Gesellschaft, sondern als Deutsche unter Deutschen für den Sozialismus kämpfen. Sie war Leiterin einer Jugendgruppe der „Brith Haolim“, die die Jugendlichen zu produktiven Mitgliedern eines Kibbuz in Palästina ausbilden soll. Sie schloss sich in der Organisation bald der kommunistischen Opposition an, mit dem Ziel, auszutreten und der kommunistischen Jugend beizutreten. Sie war stolz, damit der Avantgarde anzugehören und Teil einer weltweiten Bewegung zu sein, mit der Sowjetunion als erstem sozialistischem Staat. Doch schon bald war sie zunehmend enttäuscht: das Bildungsniveau war viel niedriger als sie es von ihren früheren Gruppen gewohnt war, es gab keine offenen Diskussionen, und es herrschte eine repressive Atmosphäre in der Organisation. Auf den Straßen tobten häufig Straßenschlachten, vor allem zwischen Nazis und Kommunisten. 1932 waren die Nazis schon eine Massenbewegung geworden. Hilde teilte viele Kritikpunkte der Kommunisten an der Politik der Sozialdemokraten, aber meinte, dass nur ein gemeinsamer Kampf von Sozialdemokraten und Kommunisten den Nationalsozialismus verhindern könne. Die offizielle Parteilinie der KPD aber lautete: „Schlagt die Sozialfaschisten [damit gemeint waren die Sozialdemokraten], den Hauptfeind der Arbeiterklasse!“. Weil sie dies offen kritisierte, wurde sie zu einem Treffen aufgefordert, bei dem sie vor die Alternative gestellt wurde, entweder der Parteilinie zu folgen oder ausgeschlossen zu werden. Sie wurde ausgeschlossen.
Hilde Berger versuchte dann, mit anderen linken Gruppen Kontakt aufzunehmen – die Gruppe, die ihr am meisten zusagte mit ihrer Kritik an der Politik der KPD und Stalins, waren die Trotzkisten. Der Schreibstil und die Argumentation Trotzkis waren niveauvoller als der der deutschen kommunistischen Führer, und es gab offene Diskussionen in dieser Gruppe. Ab Mitte 1932 vertrat sie dann mehr und mehr die Positionen der Trotzkisten, und schloss sich mit ihrem Bruder der trotzkistischen Gruppe an. [Dass auch diese Positionen sehr einseitig waren und gerade Trotzki selbst als Kriegskommissar eine brutale Politik nach Innen und Außen verfolgte, war ihr damals noch nicht bewusst]. Die Machtergreifung Hitlers und die Ohnmacht der gespaltenen Arbeiterbewegung bestätigten ihre Kritik an der Politik der KPD.

Hilde versuchte später, ihren Werdegang zu verstehen. „Meine eigene Erklärung war das Beispiel, das uns unser Vater gegeben hatte: >> Du sollst dich im Leben nicht um materielle Dinge, um deine eigenen persönlichen Interessen kümmern, sondern um Höherem!<< Das war für ihn das Wort Gottes und die jüdische Religion. Für uns war es die Arbeiterklasse und die Menschheit. Auch heute noch bin ich davon überzeugt: Es war diese Haltung des guten Juden mit starken Prinzipien, auch wenn wir sie ablehnten, es war seine Grundphilosophie darüber, was ein Mensch tun soll, die uns dazu gebracht hat, die Welt verbessern zu wollen.“ (Gespräch Mark Smith mit Hilde Berger, in: Hesse, S. 105)

Kurzbiographie Hilde Berger
Hilde Berger, Folge 2

[EN] EPISODE 1

Childhood in Berlin

Hilde Berger was born on June 13, 1914, the second of four children of the couple Nathan and Sarah Berger. The parents had moved from Stryj in Galicia to Berlin in 1912. The father was a trained tailor and a strict Jew. His tailoring business was not competitive, because he strictly observed the Sabbath. As a pious Hasidic, he had little interest in the business: he saw his purpose in life as serving God and devoted his free time to the study of the Talmud and the Torah. He was very harsh with his children. His mother Sarah then ran a clothing store at Cottbusser Tor with somewhat more success, especially since she spoke German better. „My mother was more understanding towards us children and modern Berlin, although she too was religious and pious. She tried to mediate between us and her father. (Hesse, p. 22).
The family was bitterly poor, but never suffered from hunger. She lived in a basement apartment behind the store, with a large room that served as her parents‘ living room, dining room and bedroom. Hilde and her younger brother Hans slept in a part of the store that was separated from the store by a shelf. There was no bathroom, and the toilet was in a little house in the courtyard.
The family could not afford the school fees for a secondary school. Her teacher at the elementary school convinced her mother that Hilde, as the most gifted in her class, should go to a secondary school. The director of a nearby lyceum agreed to reduce the school fees by half. Her younger brother Hans, born in 1916, was also able to attend a secondary school with reduced tuition fees.

Emancipation of a young Berlin Jewess

At home, they spoke only German in the family – their father answered mostly in Yiddish or broken German. Their mother, on the other hand, spoke good German. A new world opened up for Hilde at the Lyceum. She was particularly interested in languages and history and was a passionate reader: while at school she read mainly the classics such as Kleist, Goethe and Schiller, she read contemporary writers such as Heinrich Mann, Stefan Zweig, Arnold Zweig and Erich Maria Remarque with enthusiasm.
Even before the Lyceum she joined a children’s group organized by the synagogue „Kottbusser Ufer“, where they sang, danced, did sports and played theatre. Later, people who wanted to inspire children and young people about Zionism joined this group. Finally, Hilde belonged to a Zionist organization that called itself „Blue-White“ (Brith Haolim) after the colors of the Jewish flag, and in which socialist Zionists soon sought supporters. Hilde says in an interview: „Yes, at first I was attracted to the Zionist idea. But what I then found particularly appealing about the socialist-Zionist idea was the community life, the group life, the kibbutz life, which we tried to practice on a small scale in Berlin – for example, when we met for hiking or other joint undertakings. We despised private property, we shared our food, we were a >youth movement<“ (Hesse, p. 68f.)She is outraged at the subordination of women in the synagogue. She begins to argue with her father about religious issues „I, the little girl, tried to convince him that it could not be a crime to turn the lights on and off on the Sabbath. That this law was written at a time when it was really work to make fire … This law is not made for today … So why won’t you allow me to do it? My father’s answer was inevitable: >So it is written in the Scriptures. The Scripture must be obeyed word for word. You are not allowed to ask questions! This last sentence made me angry … the only answer I got was: „Don’t ask questions!“ (Hesse, p. 87)
The school was national-conservative; some teachers were very anti-Semitic and nationalist. Hilde’s first act of opposition was her refusal to take part in history lessons about the First World War. She was the only student who openly advocated an anti-war opinion. Since she was a very good student, she was not punished for this.
Hilde Berger is 15 and now wants to fight for socialism, not only for a socialist Jewish society, but as a German among Germans. She was the leader of a youth group of the „Brith Haolim“, which aims to train young people to become productive members of a kibbutz in Palestine. She soon joined the communist opposition in the organisation with the aim of leaving and joining the communist youth. She was proud to belong to the vanguard and to be part of a worldwide movement, with the Soviet Union as the first socialist state. But soon she was increasingly disappointed: the level of education was much lower than she was used to from her former groups, there were no open discussions and there was a repressive atmosphere in the organisation. There were frequent street fights in the streets, especially between Nazis and Communists. By 1932 the Nazis had become a mass movement. Hilde shared many of the communists‘ criticisms of the social democrats‘ policies, but believed that only a joint struggle by social democrats and communists could prevent National Socialism. The official party line of the KPD, however, was: „Beat the social fascists [by which the social democrats were meant], the main enemy of the working class!“ Because she openly criticised this, she was called to a meeting where she was faced with the alternative of either following the party line or being expelled. She was excluded.
Hilde Berger then tried to make contact with other left-wing groups – the group she liked most with her criticism of the politics of the KPD and Stalin were the Trotskyists. Trotsky’s style of writing and argumentation was more sophisticated than that of the German communist leaders, and there were open discussions in this group. From mid-1932 onwards, she increasingly represented the positions of the Trotskyists, and joined the Trotskyist group with her brother. She was not yet aware at the time that these positions were also very one-sided and that Trotsky himself, as a war commissioner, pursued a brutal policy both internally and externally. Hitler’s seizure of power and the impotence of the divided labour movement reinforced her criticism of the KPD’s policies.
Hilde later tried to understand her own development. „My own explanation was the example our father had given us: >> In life you should not be concerned with material things, with your own personal interests, but with higher things!<< For him this was the word of God and the Jewish religion. For us it was the working class and humanity. Even today I am still convinced of this: it was this attitude of the good Jew with strong principles, even if we rejected them, it was his basic philosophy about what a person should do that made us want to make the world a better place.“ (Interview Mark Smith with Hilde Berger, in: Hesse, p. 105)

short biography Hilde Berger
Hilde Berger, episode 2

[PL] ODCINEK 1

Dzieciństwo w Berlinie

Hilde Berger urodziła się 13 czerwca 1914 roku jako drugie z czwórki dzieci Nathana i Sary Berger. Rodzina przeniosła się ze Stryja w Galicji do Berlina w 1912 roku. Ojciec był krawcem i bardzo pobożnym Żydem. Jego działalność krawiecka nie była konkurencyjna, ponieważ ściśle przestrzegał szabatu. Jako pobożny chasyd nie był zbytnio zainteresowany tym interesem: jego celem w życiu była służba Bogu, a cały swój wolny czas poświęcał na studiowanie Talmudu i Tory. Był bardzo surowy wobec swoich dzieci. Matka, Sarah, prowadziła sklep odzieżowy przy Cottbusser Tor z nieco większym powodzeniem, zwłaszcza, że lepiej mówiła po niemiecku. „Moja matka była bardziej wyrozumiała dla nas, dzieci i współczesnego Berlina, choć była też religijna i pobożna. Próbowała pośredniczyć między nami a naszym ojcem.“ (Hesse, s. 22).
Rodzina była bardzo biedna, ale nigdy nie cierpiała głodu. Mieszkała w piwnicy za sklepem, w dużym pokoju, który służył jako salon, jadalnia i sypialnia rodziców. Hilde i jej młodszy brat Hans spali w tej części sklepu, która była oddzielona od sklepu regałem. Nie było łazienki, a toaleta była w małym domku na podwórku.
Rodziny nie było stać na opłaty za szkołę średnią. Nauczycielka w szkole podstawowej przekonała matkę, że Hilde, jako najbardziej utalentowana w swojej klasie, powinna pójść do szkoły średniej. Dyrektorka pobliskiego liceum zgodziła się obniżyć czesne o połowę. Jej młodszy brat Hans, urodzony w 1916 r., mógł również uczęszczać do szkoły średniej z obniżonym czesnym.

Emancypacja młodej berlińskiej Żydówki

W domu mówiono w rodzinie tylko po niemiecku – ich ojciec odpowiadał głównie w jidysz lub łamanym niemieckim. Ich matka natomiast dobrze mówiła po niemiecku. W liceum otworzył się przed Hilde nowy świat. Szczególnie interesowała się językami i historią i była zapaloną czytelniczką: podczas gdy w szkole czytano głównie klasyków, takich jak Kleist, Goethe i Schiller, ona z entuzjazmem czytała współczesnych pisarzy, takich jak Heinrich Mann, Stefan Zweig, Arnold Zweig i Erich Maria Remarque.
Jeszcze przed liceum dołączyła do grupy dziecięcej zorganizowanej przez synagogę „Kottbusser Ufer“, gdzie śpiewano, tańczono, uprawiano sport i grano w teatrze. Później do tej grupy dołączyły osoby, które chciały zachęcić dzieci i młodzież do syjonizmu. Ostatecznie Hilde zapisała się do organizacji syjonistycznej, która od barw żydowskiej flagi nazywała się „Błękitno-Biała“ (Brith Haolim), i w której wkrótce socjalistyczni syjoniści szukali zwolenników. Hilde mówi w jednym z wywiadów: „Tak, na początku pociągały mnie idee syjonistyczne. Ale to, co wtedy wydawało mi się szczególnie ekscytujące w idei syjonizmu socjalistycznego, to życie wspólnotowe, życie grupowe, życie kibucu, które staraliśmy się praktykować na małą skalę w Berlinie – na przykład, gdy spotykaliśmy się na wędrówkach lub innych wspólnych przedsięwzięciach. Gardziliśmy prywatną własnością, dzieliliśmy się jedzeniem, byliśmy ruchem >młodzieżowym<“ (Hesse, s. 68f.).Oburza się z powodu podporządkowania kobiet w synagodze. Zaczyna kłócić się z ojcem o kwestie religijne: „Ja, mała dziewczynka, próbowałam go przekonać, że nie może być zbrodnią włączanie i wyłączanie świateł w szabat. Że to prawo zostało napisane w czasie, gdy naprawdę pracowało się nad rozpaleniem ognia… To prawo nie jest stworzone na dzisiaj… Więc dlaczego nie pozwolisz mi tego zrobić? Odpowiedź mojego ojca była nieuchronna > Tak jest zapisane w Piśmie . Pismo musi być przestrzegane słowo w słowo. Nie możesz zadawać pytań! <To ostatnie zdanie mnie rozzłościło… jedyna odpowiedź, jaką dostałem to: „Nie zadawaj pytań!“ (Hesse, str. 87)
Szkoła była narodowo-konserwatywna, niektórzy nauczyciele byli bardzo antysemiccy i nacjonalistyczni. Pierwszym aktem sprzeciwu Hilde była odmowa udziału w lekcjach historii o I wojnie światowej. Była jedyną uczennicą, która otwarcie prezentowała poglądy antywojenne. Ponieważ jednak była bardzo dobrą uczennicą, nie została za to ukarana.
Hilde Berger ma 15 lat i chce teraz walczyć nie tylko o socjalistyczne społeczeństwo żydowskie, ale również o socjalizm jako Niemka wśród Niemców. Była liderką grupy młodzieżowej „Brith Haolim“, która ma szkolić młodych ludzi, by stali się produktywnymi członkami kibucu w Palestynie. Wkrótce dołączyła w organizacji do komunistycznej opozycji z zamiarem odejścia i dołączenia do komunistycznej młodzieży. Była dumna z tego, że należy do awangardy i jest częścią światowego ruchu, ze Związkiem Radzieckim jako pierwszym państwem socjalistycznym. Wkrótce jednak zaczęła odczuwać coraz większe rozczarowanie: poziom wykształcenia był znacznie niższy niż ten, do którego przywykła w swoich dawnych grupach, nie było otwartych dyskusji, a w organizacji panowała represyjna atmosfera. Na ulicach często dochodziło do walk ulicznych, zwłaszcza między nazistami a komunistami. W 1932 roku naziści stali się już ruchem masowym. Hilde podzielała wiele punktów krytyki komunistów wobec polityki socjaldemokratów ale uważała, że tylko wspólna walka socjaldemokratów i komunistów może zapobiec narodowemu socjalizmowi.Oficjalna linia partyjna KPD brzmiała jednak: „Pokonać socjalfaszystów (tzn. socjaldemokratów), głównego wroga klasy robotniczej!“ Ponieważ otwarcie to skrytykowała, została wezwana na spotkanie, na którym przedstawiono jej alternatywę podążania za linią partyjną lub bycia wydaloną. Została wydalona.
Hilde Berger próbowała następnie nawiązać kontakt z innymi grupami lewicowymi – grupą, której najbardziej podobała jej się krytyka polityki KPD i Stalina byli trockiści. Styl pisania i argumentacji trockistów był bardziej wyrafinowany niż u komunistycznych przywódców niemieckich, i w tej grupie toczyły się otwarte dyskusje. Od połowy 1932 r. coraz częściej podzielała stanowisko trockistów, aż wraz z bratem dołączyła do grupy trockistowskiej.[Nie zdawała sobie wówczas jeszcze sprawy, że stanowisko to było również bardzo jednostronne i że sam Trocki jako komisarz wojenny prowadził brutalną politykę zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną]. Przejęcie władzy przez Hitlera i impotencja podzielonego ruchu robotniczego potwierdziły jej krytykę polityki KPD.

Hilde próbowała później zrozumieć swoje rozwijające się poglądy. „Moje własne wyjaśnienie to był przykład, który dał nam ojciec, że nie należy zajmować się rzeczami materialnymi, własnymi interesami osobistymi, ale rzeczami wyższymi!<< Dla niego było to słowo Boga i religia żydowska. Dla nas była to klasa robotnicza i człowieczeństwo. Nawet dziś jestem o tym przekonana: To była ta postawa dobrego Żyda z mocnymi zasadami, nawet jeśli je odrzuciliśmy, to była to jego podstawowa filozofia o tym, co człowiek powinien robić, aby uczynić świat lepszym„. (Wywiad Marka Smitha z Hilde Berger, w: Hesse, s. 105)

Krótka biografia Hilde Berger

 Hilde Berger, odcinek 2

Sources: Reinhard Hesse, Ich schrieb mich selbst auf Schindlers Liste; Sandkühler, „Endlösung“ in Galizien; Käppner, Berthold Beitz; various archive documents (AA, BA, LASH, YVA)

Roman Makar (1914-2004)

Makar family 14.10.1943

Ukrainian national house 1939

 – Text / Tekst in Deutsch / English / Polski

[DE] Ivan Makar, seine Frau Anna und seine Kinder Roman, Bogdan und Irena waren bekannt als ukrainische Nationalisten. Ivan war als Besitzer einer Ölgesellschaft ein wohlhabender Mann. Er stiftete ein „Ukrainisches Haus“ in Boryslaw, weil die lokalen Ukrainer im Unterschied zu anderen Nationalitäten kein eigenes Zentrum hatten. Später beauftragte er auch den Bau eines „Ukrainischen Hauses“ in Schodnica, seinem neuen Wohnsitz. Die Makars waren also für einen unabhängigen ukrainischen Staat, der aber Angehörige anderer Nationalitäten nicht ausschließen sollte. Unter den Menschen vor dem Ukrainischen Haus, die man auf dem Foto aus dem Jahre 1939 sieht, befindet sich so auch die Jüdin Frau Kupferman, die eine der dreizehn geretteten Juden war.

Nach der Besetzung Ostgaliziens verstaatlichten die Sowjets 1939 alle Ölfirmen. Um nicht als „Bourgeois“ nach Sibirien deportiert zu werden, verzichteten die Makars auf den Besitz eines Hauses, rissen ein großes Nebenhaus ab, und veräußerten die Hälfte ihres Vermögens zu einem Spottpreis. Ivan und sein Sohn Roman arbeiteten weiter als Ingenieure in der Ölindustrie. Als untentbehrliche Fachleute und bekannte Nationalisten wurden die Makars dann auch während der deutschen Besatzung nicht zur Zielscheibe – Ivan Makar war zeitweise ukrainischer Bürgermeister mit Büro im selben Verwaltungsgebäude, in dem auch Berthold Beitz saß.

Ivan Makar und sein Sohn Roman waren eng befreundet mit der jüdischen Familie Freund und dem jüdischen Arzt Dr. Elkan Harmelin, der ihr Hausarzt war. Als Dr. Harmelin Ivan Makar um Hilfe und Versteck bat, konnte ihm Ivan selbst diese nicht geben, da er als Bürgermeister unter ständiger Beobachtung war. Aber er bat seinen Sohn Roman darum, der einwilligte. Roman und seine Frau Anna bereiteten ein Versteck unter dem Erdgeschoss ihres Hauses vor. Als Rita Harmelin in das Versteck kam, stellte sie zu ihrer Überraschung fest: „Es waren da unten eine Menge Bücher. Roman muss es geplant haben. Es gab eine jüdische Bibliothek, die liquidiert worden war. Einige wurden wahrscheinlich auf die Straße geworfen. Es gab noch viele mit dem Stempel aus der Bibliothek. Einige der wunderbarsten Bücher, die ich in meinem Leben gelesen habe.“

(Danke für die Unterstützung an Karen Bijkersma, Urenkelin Ivan Makars, die ein Buch zu diesem Thema vorbereitet)
Kurzbiographie Roman Makar

[EN] Ivan Makar, his wife Anna and children Roman, Bogdan and Irena were known as Ukrainian nationalists. Ivan was a wealthy man as the owner of an oil company. He donated a “ Ukrainian House“ in Boryslav because, unlike other nationalities, local Ukrainians did not have their own centre. Later he also commissioned the construction of a „Ukrainian House“ in Schodnica, his new residence. The Makars were thus in favour of an independent Ukrainian state, which, however, should not exclude members of other nationalities. Among the people seated in front of the Ukrainian House, which can be seen on the photo from 1939, is the Jewish woman Mrs. Kupferman, who was one of thirteen Jews saved by Roman and hiw wife Anna Makar.

After the occupation of eastern Galicia, the Soviets nationalized all oil companies in 1939. In order not to be deported to Siberia as „bourgeois“, the Makars disowned one house, destroyed a large outbuilding, and sold half of their property for a ridiculous price. Ivan and his son Roman continued working as engineers in the oil industry. As essential workers and well-known nationalists, the Makars were not targeted during the German occupation – Ivan Makar was the Ukrainian mayor for a time, with an office in the same administration building as Berthold Beitz.

Ivan Makar and his son Roman were close friends with the Jewish family Freund and the Jewish doctor Dr. Elkan Harmelin, who was their family doctor. When Dr. Harmelin asked Ivan Makar for help and hiding, Ivan could not offer him this, as he was under constant observation as mayor. But he asked his son Roman, who agreed. Roman and his wife Anna prepared a hiding place under the floor of their house. When Rita Harmelin came to the hiding place, she found to her surprise: “There were a lot of books under there. Roman must have planned it. There was a Jewish library that was liquidated. Some were probably thrown out onto the street. There were a lot still with the stamp from the library. Some of the most wonderful books I read in my life.”

(Thanks for the support to Karen Bijkersma, great-granddaughter of Ivan Makar, who is working on a book on this topic)
short biography Roman Makar

[PL] Iwan Makar, jego żona Anna i dzieci: Roman, Bogdan i Irena byli znani jako ukraińscy nacjonaliści. Ivan, jako właściciel firmy naftowej, był bogatym człowiekiem. Ufundowal w Borysławiu „Dom Ukraiński“, ponieważ w odróżnieniu od innych narodowości, miejscowi Ukraińcy nie mieli własnego ośrodka. Później zlecił także budowę „Domu Ukraińskiego“ w Schodnicy, swoim nowym miejscu zamieszkania. Makarowie opowiedzieli się więc za niepodległym państwem ukraińskim, które jednak nie powinno wykluczać członków innych narodowości. Wśród osób stojących przed Domem Ukraińskim na zdjęciu z 1939 roku, jest także Żydówka pani Kupferman, która jest jedną z trzynastu Żydów uratowanych przez Romana i jego żonę Annę Makar.

Po zajęciu Galicji Wschodniej, w 1939 roku Sowieci znacjonalizowali wszystkie firmy naftowe. Aby nie zostać deportowanym na Syberię jako „burżuje“, Makarowie zrzekli się własności domu, zburzyli duży dom pomocniczy i sprzedali połowę swojej własności za śmieszną cenę. Ivan i jego syn Roman kontynuowali pracę jako inżynierowie w przemyśle naftowym. Jako niezbędni pracownicy i znani nacjonaliści Makarowie nie byli obiektem ataków i nie mieli żadnych problemów podczas okupacji niemieckiej – Iwan Makar przez pewien czas był burmistrzem ukraińskim, z biurem w tym samym budynku administracyjnym co Berthold Beitz.

Ivan Makar i jego syn Roman byli blisko zaprzyjaźnieni z żydowską rodziną Freund i żydowskim lekarzem dr. Elkanem Harmelinem, który był ich lekarzem rodzinnym. Kiedy dr Harmelin poprosił Iwana Makara o pomoc i ukrycie, Iwan nie mógł mu tego zaoferować, ponieważ był pod stałą obserwacją jako burmistrz. Ale poprosil o to swojego syna Romana, a ten się zgodził. Podobno Roman był już na to przygotowany. On i jego żona Anna przygotowywali już kryjówkę pod podłogą swojego domu. Kiedy Rita Harmelin przyszła, stwierdziła: „Tam na dole było dużo książek. Roman musiał to zaplanować. Była tam żydowska biblioteka, która została zlikwidowana. Niektóre książki zostały prawdopodobnie wyrzucone na ulicę. Było jeszcze wiele z pieczątką z biblioteki. Jedne z najwspanialszych książek, jakie w życiu przeczytałam.“

[Dziękuję za wsparcie Karen Bijkersma, prawnuczki Iwana Makara, która pracuje nad książką na ten temat]
krótka biografia Romana Makara

House and bunker (Photos: private archive Karen Bijkersma)